głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika opowiedzmijakterazpachniesz

mów  że nie mam uczuć  jestem zimną suką  która nie wie nic o życiu  o tym  jak to jest dostać po tyłku  że nie umiem kochać  nie wiem co to przyjaźń  nie cenię tego  co mam. dalej  powtarzaj: jeszcze nie poczułaś smaku bólu  ale dopilnuję  żeby do tego doszło. uznam to jedynie za oznakę tego jak dobrą maskę przybieram za każdym razem  a   no i  kretyn Twojego pokroju zbytnio nie wpłynie na stan mojego już poszarpanego serca.

definicjamiloscii dodano: 26 sierpnia 2011

mów, że nie mam uczuć, jestem zimną suką, która nie wie nic o życiu, o tym, jak to jest dostać po tyłku, że nie umiem kochać, nie wiem co to przyjaźń, nie cenię tego, co mam. dalej, powtarzaj: jeszcze nie poczułaś smaku bólu, ale dopilnuję, żeby do tego doszło. uznam to jedynie za oznakę tego jak dobrą maskę przybieram za każdym razem, a - no i, kretyn Twojego pokroju zbytnio nie wpłynie na stan mojego już poszarpanego serca.

ich zdziwienie  kiedy piszą do mnie jak gdyby nigdy nic witając się z dwukropkiem i gwiazdką  na co ja odpowiadam pytaniem o to kim są. oczywiście  w odpowiedzi wykrzywiona minka  i koniec konwersacji. dopiero pytając kumpeli o numer cieszę się jedynie  że jednak nie miałam zapisanych w kontaktach tak bezwartościowych osób.

definicjamiloscii dodano: 26 sierpnia 2011

ich zdziwienie, kiedy piszą do mnie jak gdyby nigdy nic witając się z dwukropkiem i gwiazdką, na co ja odpowiadam pytaniem o to kim są. oczywiście, w odpowiedzi wykrzywiona minka, i koniec konwersacji. dopiero pytając kumpeli o numer cieszę się jedynie, że jednak nie miałam zapisanych w kontaktach tak bezwartościowych osób.

nie można poddać się  pozwolić komuś odejść powołując się na jego szczęście a tym samym odebrać je sobie  nie można powiedzieć 'żegnaj' z obawy przed tym  że jutro może być gorzej  nie można tchórzyć mówiąc  że tak miało być   bo żeby kochać trzeba mieć odwagę  ogromną wewnętrzną siłę  która jest w stanie pokonać wszelkie niedogodności  każdą z przeciwności losu. prawdziwie kochając jesteśmy zdolni do pójścia pod prąd   byleby razem.   nervella.

nervella dodano: 26 sierpnia 2011

nie można poddać się, pozwolić komuś odejść powołując się na jego szczęście a tym samym odebrać je sobie, nie można powiedzieć 'żegnaj' z obawy przed tym, że jutro może być gorzej, nie można tchórzyć mówiąc, że tak miało być - bo żeby kochać trzeba mieć odwagę, ogromną wewnętrzną siłę, która jest w stanie pokonać wszelkie niedogodności, każdą z przeciwności losu. prawdziwie kochając jesteśmy zdolni do pójścia pod prąd - byleby razem. / nervella.

był jedynym kolesiem  który opowiadając mi z zapałem o swojej pasji w połowie przerwał i nerwowo spoglądając mi w oczy zapytał czy przypadkiem mnie nie zanudza.   nervella.

nervella dodano: 26 sierpnia 2011

był jedynym kolesiem, który opowiadając mi z zapałem o swojej pasji w połowie przerwał i nerwowo spoglądając mi w oczy zapytał czy przypadkiem mnie nie zanudza. / nervella.

świadomość tego  że mając Go przy boku już przez setki dni   teraz Go tracę. tracę Jego namacalną postać  czasem będzie dostępny przez kabel  a Jego głos co wieczór rozniesie się jedynie w słuchawce telefonu  i tyle. zniknie pewność  że następnego południa już Go zobaczę  przytulę  moje wargi musną Jego. chciałam zatrzymać Go przy sobie  jednak wiedziałam  że już postanowił.   wrócę.   szeptał w moje włosy  po czym na pożegnanie pocałował mnie w czoło i ruszył do bramek ściskając w ręku bilet na samolot. a mi? samoistnie zaciskało się serce  kiedy obserwowałam  jak idzie ku przyszłości  beze mnie u boku. jak Jego kroki zmierzają w przeciwną stronę do moich.

definicjamiloscii dodano: 26 sierpnia 2011

świadomość tego, że mając Go przy boku już przez setki dni - teraz Go tracę. tracę Jego namacalną postać, czasem będzie dostępny przez kabel, a Jego głos co wieczór rozniesie się jedynie w słuchawce telefonu, i tyle. zniknie pewność, że następnego południa już Go zobaczę, przytulę, moje wargi musną Jego. chciałam zatrzymać Go przy sobie, jednak wiedziałam, że już postanowił. - wrócę. - szeptał w moje włosy, po czym na pożegnanie pocałował mnie w czoło i ruszył do bramek ściskając w ręku bilet na samolot. a mi? samoistnie zaciskało się serce, kiedy obserwowałam, jak idzie ku przyszłości, beze mnie u boku. jak Jego kroki zmierzają w przeciwną stronę do moich.

wyciągałam Go z imprezy całego zlanego chwiejącego się na boki  dzwoniłam po taksówkę i kładłam Go w swoim łóżku pilnując póki nie zasnął  a następnie zajmując kanapę w salonie. robiłam Mu rano mocną czarną kawę opowiadając miniony dzień jednocześnie nie przepuszczając przez gardło żalu  jaki miałam o Jego zachowanie. wymyślałam Mu wymówki dla rodziców   że został u mnie na noc  bo ogarnialiśmy jakieś filmy  czy zwyczajnie się zasiedział. zawsze przyjmowałam Go z otwartymi ramionami  tak aby miał pewność  że bezwarunkowo może na mnie liczyć. ja  ta egoistka  która nie widzi nic poza czubkiem swojego nosa  w Jego mniemaniu.

definicjamiloscii dodano: 26 sierpnia 2011

wyciągałam Go z imprezy całego zlanego chwiejącego się na boki, dzwoniłam po taksówkę i kładłam Go w swoim łóżku pilnując póki nie zasnął, a następnie zajmując kanapę w salonie. robiłam Mu rano mocną czarną kawę opowiadając miniony dzień jednocześnie nie przepuszczając przez gardło żalu, jaki miałam o Jego zachowanie. wymyślałam Mu wymówki dla rodziców - że został u mnie na noc, bo ogarnialiśmy jakieś filmy, czy zwyczajnie się zasiedział. zawsze przyjmowałam Go z otwartymi ramionami, tak aby miał pewność, że bezwarunkowo może na mnie liczyć. ja, ta egoistka, która nie widzi nic poza czubkiem swojego nosa, w Jego mniemaniu.

a książę na białym koniu? niech odda konia i spierdala   chcę Ciebie.

definicjamiloscii dodano: 26 sierpnia 2011

a książę na białym koniu? niech odda konia i spierdala - chcę Ciebie.

i chciałabym znów istnieć razem z Tobą   emptej

emptej dodano: 25 sierpnia 2011

i chciałabym znów istnieć razem z Tobą / emptej

znam to. teksty nervella dodał komentarz: znam to. do wpisu 25 sierpnia 2011
dajmy sobie drugą szansę  błagam   wszystko zrozumiałem  nie potrafię życie bez Ciebie  bez Twojego uśmiechu  braku ogarnięcia  czas sprawił  że zrozumiałem jak ważną osobą dla mnie jesteś   mówił przekonująco podczas  gdy Jego oczy wypełniała nadzieja  jakiegoś rodzaju ufność. stałam paląc papierosa  starając się wyglądać na nieprzejętą słowami  które padły przed chwilą  podczas gdy wszystko podpowiadało mi  aby dać mu szanse  aby dać szanse nam na bycie szczęśliwym.   uspokój się  co było nie wróci   powiedziałam najobojętniej jak potrafiłam  wypuszczając bezczelnie z ust szarą smugę dymu wprost na Jego twarz. zobaczyłam w Jego oczach ból  miarowo gasnącą nadzieję  mnóstwo zburzonych planów   to rekompensowało mi każdą ranę na sercu jaką posiadałam z Jego powodu. jednak powrotu nie było  nie mogłam powiedzieć mu  że zwyczajnie kłamię   wtedy satysfakcja zgasłaby. chora  niezwykle egoistyczna gra  gra w której nie obowiązują żadne zasady.   nervella.

nervella dodano: 24 sierpnia 2011

dajmy sobie drugą szansę, błagam - wszystko zrozumiałem, nie potrafię życie bez Ciebie, bez Twojego uśmiechu, braku ogarnięcia, czas sprawił, że zrozumiałem jak ważną osobą dla mnie jesteś - mówił przekonująco podczas, gdy Jego oczy wypełniała nadzieja, jakiegoś rodzaju ufność. stałam paląc papierosa, starając się wyglądać na nieprzejętą słowami, które padły przed chwilą, podczas gdy wszystko podpowiadało mi, aby dać mu szanse, aby dać szanse nam na bycie szczęśliwym. - uspokój się, co było nie wróci - powiedziałam najobojętniej jak potrafiłam, wypuszczając bezczelnie z ust szarą smugę dymu wprost na Jego twarz. zobaczyłam w Jego oczach ból, miarowo gasnącą nadzieję, mnóstwo zburzonych planów - to rekompensowało mi każdą ranę na sercu jaką posiadałam z Jego powodu. jednak powrotu nie było, nie mogłam powiedzieć mu, że zwyczajnie kłamię - wtedy satysfakcja zgasłaby. chora, niezwykle egoistyczna gra, gra w której nie obowiązują żadne zasady. / nervella.

i wchodzę w strefę kolejnych sześćdziesięciu sekund bez Ciebie. bez oddechu.

definicjamiloscii dodano: 24 sierpnia 2011

i wchodzę w strefę kolejnych sześćdziesięciu sekund bez Ciebie. bez oddechu.

  a jeśli któregoś zimowego poranka wzejdzie słońce? ocieplające wszystko i rażące w oczy  niczym to letnie?   zagadnęłam rysując kamykiem po chodniku.   to tak jak my  prawda?   dodałam nie czekając na odpowiedź. spojrzał na mnie z wyrzutem  a następnie opierając się na ręce usiadł na nierówno ułożonej kostce.   ja i Ty.   poprawił mnie mimowolnie. zgarnęłam włosy z twarzy.   nie... nie poprawiaj mnie. ja wiem. ale my  chodziło mi o nas. to nierealne  tak?   wychrypiałam drżącym głosem. i choć do ostatniej sekundy serce zaciskało się z nadzieją  On przytaknął jedynie kiwnięciem głowy.

definicjamiloscii dodano: 24 sierpnia 2011

- a jeśli któregoś zimowego poranka wzejdzie słońce? ocieplające wszystko i rażące w oczy, niczym to letnie? - zagadnęłam rysując kamykiem po chodniku. - to tak jak my, prawda? - dodałam nie czekając na odpowiedź. spojrzał na mnie z wyrzutem, a następnie opierając się na ręce usiadł na nierówno ułożonej kostce. - ja i Ty. - poprawił mnie mimowolnie. zgarnęłam włosy z twarzy. - nie... nie poprawiaj mnie. ja wiem. ale my, chodziło mi o nas. to nierealne, tak? - wychrypiałam drżącym głosem. i choć do ostatniej sekundy serce zaciskało się z nadzieją, On przytaknął jedynie kiwnięciem głowy.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć