 |
|
to, że w życiu chciałam cofnąć czas, tylko raz, to nie znaczy, że jestem szczęśliwa. ja po prostu mam wyjebane.
|
|
 |
|
'-jak kupisz mi cukier to zrobię ci loda' ;d
|
|
 |
|
'szanuj przyjaciół, wrogów miej blisko,
nie pozwól pluć na własne nazwisko,
splamiłeś? wróć, przeproś za błędy,
swój zapał studź, to prawda zwycięży,
jeśli się sprężysz osiągniesz sensu.'
|
|
 |
|
'nie jeden bałagan ma kurwa we łbie,
bo pił przez tydzień, bo nie wiedział co będzie,
bo pił przez tydzień, bo był na zakręcie,
bo zawsze w życiu był w drugim rzędzie,
gorsze buty, gorsze ciuchy, rozbita rodzina,
gorszy blok, gorsza szkoła, szama zwida,
brak perspektyw, brak miłości, niczego tu nima...'
|
|
 |
|
'i nigdy nie odbieraj życzliwości jako słabość...
tu wciąż to samo samotność doskwiera ludziom,
leczą ją wódą, a każdy dzień w mieście jest próbą.'
|
|
 |
|
'nie mówię by mówić, pytam jeśli nie rozumiem'
|
|
 |
|
stosuje szeroko pojęty mamtowdupizm.
|
|
 |
|
moja miłość do Ciebie i tak nie zmieni nic.
|
|
 |
|
czwarta trzydzieści trzy, gwieździsta, deszczowa noc, samotność, cisza - słychać deszcz dudniący po szybach, oraz zegar - tik, tak, tik, tak. siedzę sobie między sofą, a komodą, popijam wino - czerwone, wytrawne, nie lubię takiego, lecz chcę być dorosła na siłę. udaję, iż zapomniałam, traktuję Cię jak powietrze, prawda jest inna, bolesna, cholernie bolesna. jestem silna, w przyszłości będę feministką, nadaję się. walczę, chociaż serce wrzeszczy, cholera wróć już, bo coś rozwalę.
|
|
 |
|
liczyłam, iż te doświadczenie zahartuje mnie, stało się inaczej. przemiana z twardej, dzielnej dziewczyny, na przeraźliwie kruchą i delikatną zmieniło wszystko. znajomi uważali, by nie zranić mych uczuć, przyjaciele traktowali mnie jak jajko. niepotrzebnie. umierałam. umierałam w środku, bez niego nic nie miało sensu.
|
|
|
|