 |
|
oddać życie za kogoś, kogo kocham - śmierć najidealniejsza, bezapelacyjnie. umrzeć dla niego, by był szczęśliwy, sprawą szlachetną, zdecydowanie.
|
|
 |
|
-nie pij już! -...nikt mi nie powiedział kiedy sie zakochać i jak przez to sie cierpi-mówiąc to zsuwała się po ścianie na podłogę, trzymając w dłoni szklankę whisky
|
|
 |
|
chodźmy do parku poniszczyć sobie zdrowie
|
|
 |
|
chciałabym stanąć na środku ulicy wychodząc ze szkoły i wykrzyczeć na cały głos, że jestem szczęśliwa, tak po prostu. a potem zostać porwaną, przez mojego niebieskookiego bohatera, który uchroni mnie przed czarnym audi.
|
|
 |
|
Ty i powiedz mi jeszcze koleś 'elo' i, że Cię to nie obchodzi co ja teraz czuje. Czy wy kurwa musicie być tacy sami? Niech się jeszcze dowiem, że znowu chodzi o jakąś inną laskę na dodatek blondynkę, to to już będzie szczyt. To już się robi nudne. Może jakąś zmiana w końcu co?
|
|
 |
|
ludzie to nie zabawki, więc przestań się nimi bawić!
|
|
 |
|
pamiętasz ten wpis na moblo? wiesz, o którym myślę? chodzi mi o ten, w którym stwierdziłeś, że o dziewczynę trzeba dbać, dawać jej miłość, opiekować się nią, chyba o tym zapomniałeś, wiesz. a nie minęły lata, a miesiące.
|
|
 |
|
- nie chcę do liceum, nie i już! - dlaczego? - przyjaciółka zaniepokoiła się, pomyślała, iż może wybiorę inną szkołę. - znowu codziennie, co przerwę, będę widywała Jego, nie zniosę świdrowania przez te niebieskie tęczówki. - zapomnij, zapomnij. - nie potrafię, pierwszej miłości nie zapomina się, nigdy. zobaczysz gdy zakochasz się na śmierć i życie.
|
|
 |
|
związek partnerski? w naszym przypadku polega on na obustronnej miłości, jednostronnym zainteresowaniu, jednostronnych korzyściach, obustronnej samotności.
|
|
 |
|
wiadomość - wybieramy się do pewnej szkoły w moim mieście, reakcja - zobaczę kilka ciasteczek, słowa koleżanek - Aduś, jesteś zajęta przecież, masz chłopaka, odpowiedź - zajęta byłabym, gdybym miała dzieci i męża, nie mam chłopaka, nikt nie może być czyjąś własnością, ja jestem z chłopakiem, to znaczna różnica, ich miny - bezcenne.
|
|
 |
|
jeszcze trzy miesiące temu, było idealnie. każdego dnia, odliczałam sekundy, minuty, godziny do spotkania z Tobą. codziennie budził mnie słodki esemes na dzień dobry, regularnie opisywałeś szkolne sytuacje. 30 minut przed godziną X, stałam w łazience, czesząc włosy, tuszując rzęsy i poprawiając ubranie, zupełnie niepotrzebnie. gdy słyszałam pukanie lub dzwonek do drzwi, biegłam do nich, szybciej niż mistrz olimpijski. na przywitanie przytulałeś mnie mocno, resztę czasu spędzałam wyłącznie w Twoich ramionach, słuchając komplementów. powiedz Kochanie, co z nami będzie? dlaczego nie jest tak jak wcześniej? dlaczego traktujesz mnie jak powietrze, a mój dom jak kawiarenkę internetową? no dlaczego kurwa.
|
|
|
|