 |
|
dzwoni do mnie, codziennie, punktualnie o siódmej dwadzieścia. wypytuje o samopoczucie, żartuje, wybudza ze snu. nazywa mnie małą, malutką, dlatego, że naprawdę taka jestem. bywam również jego 'piękną kochanką'. na wydźwięk tych słów - uśmiecham się. pisze słodkie wierszyki na dobranoc. jest cholernie uroczy. chyba naprawdę go uwielbiam.
|
|
 |
|
-wiem, że cierpisz. mogę ci jakoś pomóc? -przecież.. jesteś moja byłą, którą niedawno zostawiłem. nie tak powinnaś się zachowywać... -wiem, ale kocham cię, i nie mogę patrzeć jak ona cie rani..
|
|
 |
|
czy wy też grozicie mamie, że wyprowadzacie się do babci, gdy nie chce wam na coś pozwolić?XD
|
|
 |
|
i co? i piszesz do mnie, odzywasz się, bo zobaczyłeś, że się zmieniłam? że jestem poważną dziewczyną, która nie nosi już podartych spodni, ani czerwonych trampek z napisem "impra, amfetamina i tanie wina♥"? haha. tak zmądrzałam! i jako mądra i poważna osoba nie powinnam, zadawać się z takimi chłopakami jak ty, którzy się jeszcze bawią. i to nic, że bawisz się uczuciami, a nie samolocikami. dla mnie to jedno i to samo.
|
|
 |
|
Twoje i moje niebieskie tęczówki elektryzowały się spojrzeniami. Paraliżowały zmysły. Nie potrafiłam wydusić słowa patrząc na Ciebie. Nie poznawałam siebie. Ja się tak nigdy nie zachowywałam w obecności chłopaka, na którym mi zależało. Właśnie - chłopaka. Nie mężczyzny. Tym razem miałam do czynienia z mężczyzną, starszym o dziesięć lat. Bałam się cokolwiek zrobić. Źle spojrzeć, źle się ruszyć, źle coś powiedzieć. Jak dziecko. Czułam się jak dziecko.
|
|
 |
|
gdziekolwiek jestem, cokolwiek robię, pamiętaj Słonko, myślę o Tobie.
|
|
 |
|
nie mogę jeść ani spać. ktoś podbił moje serce. niebieskie tęczówki, wysoki, znasz go może?
|
|
 |
|
zapach Twojego ciała - najdoskonalszy na świecie.
|
|
|
|