 |
|
czemu szczęście zawsze trwa tylko chwile..?
|
|
 |
|
bo to wszystko miało być inaczej..
|
|
 |
|
chwile spędzone z przyjaciółmi dawały jej dużo szczęścia, ale nic nie dało sie porównać chwil spędzonych z nim.
|
|
 |
|
bo jej cholernie zależało na nim, chciała żeby do niej zadzwonił, odezwał się pierwszy, zasugerował spotkanie. cisza ją zabijała..
|
|
 |
|
co ona w nim widziała? wszystko co najlepsze, po prostu go kochała za wszystko, a on? jak każdy spotkany w jej życiu frajer bawił się jej uczuciami..
|
|
 |
|
czym bardziej nam na kimś zależy, tym bardziej boli każde słowo, gest, ruch..
|
|
 |
|
wezmę kieliszek czerwonego wina. w za dużym swetrze i papierosem w ręku, siądę na tarasie. zacznę, się skarżyć księżycowi z tego, jakim jesteś sukinsynem.
|
|
 |
|
Leżała i myślała tylko o nim, wiedziała że już go nie zdobędzie, musi się pogodzić z myślą że on nie zwraca na nią uwagi i nawet nie wie kim ona jest. W końcu udało się jej zasnąć. dokładnie o 07.07 obudził ją pies. Wyszła z nim do parku. Puściła go żeby pobiegał. Nagle jej oczom ukazał się ON. Szedł z jej zwierzakiem. Powiedział - to chyba twój pies? - Uśmiechnął się najpiękniej jak tylko mógł, chyba po to by ją oczarować - yy... taak to mój - odpowiedziała zszokowana całą sytuacją - prawie wpadł pod samochód, domyśliłem się że to twój pies, często z nim tu przychodzisz. - zbliżył się do niej - skąd wiesz, ze często tu bywam? - ehh... przyglądałem Ci się, w sumie to wiele dobrego o tobie słyszałem i.. no..spodobałaś mi się - speszył się. Nic nie mówiąc przybliżyła się do niego, przytuliła i spojrzała mu głęboko w oczy po czym wyszeptała mu prosto do ucha - kocham Cię - uśmiechnął się, pocałował najlepiej jak potrafił i powiedział - Ja Ciebie też. Tym razem miała szczęście. ♥
|
|
 |
|
Bywa i tak czasami, że z niektórymi problemami zostajemy całkiem sami i nikt nie jest w stanie nam pomóc.
|
|
 |
|
zaczynam poważnie bac sie o moje uczucia. to dziwne, nie chcialam zeby mi zalezalo.
|
|
 |
|
Niekiedy spotykamy ludzi zupełnie nam obcych, którymi zaczynamy się interesować od pierwszego wejrzenia, jakoś raptownie, znienacka, zanim choć słowem się do nich odezwiemy.
|
|
 |
|
Zakochałam się w kimś, kto ponad wszystko ubóstwia życie i zabawę, a nie w chamie, który udaje kozaka i patrzy na dupę każdej laski która obok przejdzie !
|
|
|
|