 |
|
kiedys serce było gotowe poniesc, teraz uczucia mam w elastycznym kondomie
|
|
 |
|
nie obiecuje Ci, ze jutro do Ciebie oddzwonie, jak szybko zrzucisz ciuch, tak szybki bedzie koniec
|
|
 |
|
nie obiecam sobie, że na grobie zagości więcej niż parę osób, zależy od lojalności
|
|
 |
|
nie obiecam, że nie dorzucę do pieca i spalę znowu w wódce te wspomnienia, miejsca.......
|
|
 |
|
nie obiecam Tobie domu, basenu, gadżetów, fury,
bo Ty mi nie możesz obiecać, że mnie nie rzucisz,
nie obiecam, że zagości szczęście, prawda mówi, że nawet jak je znajdziemy, to tak łatwo je zgubić
|
|
 |
|
w spadku od życia dostałem puste serce i zepsute płuca
|
|
 |
|
tych kilka miesięcy o których nigdy nie zapomne,
to ten okres prób którym byłem poddawany ciągle,
miałem radosne chwile i taki kiedy chce się płakać,
ale co tam... dalej powiększam swój życiowy bagaż
|
|
 |
|
tysiące namiętności zmysły mam nadwrażliwe,
tysiące niedoskonałości, lecz wciąż uśmiech, nigdy na siłe
|
|
 |
|
Nie czujesz się tak samo, a może, może, może wiesz jak to jest gdy nie masz tyle odwagi żeby być szczęśliwą i tyle siły by płakać więc, siedzisz w bezruchu, w bieliźnie albo starych ciuchach i może nie możesz nic wymyślić, nic poradzić i ciągle zastanawiasz się co chcesz, czego pragniesz ale jeszcze może wiesz, jak to jest gdy chcesz Go zobaczyć ale tego nie robisz, bo za bardzo boisz się odrzucenia i odmawiasz towarzystwa by spędzić kolejny wieczór z książką i papierosami a im więcej myślisz tym bardziej nie wiesz i gorzej się czujesz, i ciągle szukasz kogoś kto Cię zrozumie ale nikt się nie pojawia, tracisz już resztki nadziei i pozostaje Ci siedzieć, siedzieć i nie czuć nic, nic tak wielkiego, że powoli zacznie Cię zabijać.
|
|
 |
|
dzieciaki z bloków są non stop poza domem, dzieciaki z bloków są non stop na rewirze, nie dziw sie człowiek, dla nich to lot na całe życie, cały świat, butelki, bletki i toasty, każdy z nas tak samo na to patrzył i każdy z nas miał wtedy młode, gorące serce, rap i dobry melanż - nikt wtedy nie chciał więcej
|
|
 |
|
jedno na bank wciąż się nie zmienia, za hajs nie znajdziesz prawdziwego przyjaciela, za żaden pieniądz nie kupisz prawdziwej kobiety, tak jest tu dziś i tak było kiedyś
|
|
|
|