 |
|
siedzieliśmy obok siebie ,tak blisko jak dawniej a zarazem tak oddaleni jak nigdy wcześniej / nacpanaaa
|
|
 |
|
Była 3 w nocy,impreza skończyła się już dobrą godzinę wcześniej.Nie wiem jak to się stało ale zostaliśmy sami,ja on i wygasające ognisko.Nic dziwnego,przynajmniej nie dla mnie w końcu stosunkowo często zdarzało mi się wychodzić jako ostatniej z tego typu melanży.Nie chciałam tam być,nie z nim. Ale nie wiedziałam co stało się z moją torebką nie wspominając już o komórce przez którą mogłabym ogarnąć jakąkolwiek taksówkę.Byliśmy dość mocno porobieni,ja aż za bardzo. Milczeliśmy,ja chyba nawet przysnęłam i wtedy usłyszałam jego głos. 'wiesz ja dłużej tak nie mogę,tęsknie za Tobą,tęsknie za tym co było,za nami .Może moglibyśmy spróbować jeszcze raz . jeszcze,znowu,razem" resztę słów zaczął wypowiadać bez ładu i składu nie wiem czy była to wina alkoholu czy też zdenerwowania , nieważne. Najważniejsze było to że w końcu usłyszałam słowa na które czekałam od dawna i dotarło do mnie że nie ma to już dla mnie żadnego znaczenia,wyleczyłam się z niego,w końcu się z niego wyleczyłam/nacpanaaa
|
|
 |
|
”Kilka przyjaźni zwiędło, chuj trafił, kilka numerów telefonów,
kilka adresów domów tez poszło w niepamięć,
to człowiek, a nie życie tworzy zamęt."
|
|
 |
|
"Czasem myślę, ludzie sami sobie robią krzywdę,
masz ciekawy problem dzwoń po Ewę Drzyzgę."
|
|
 |
|
"Szanuj swojego ojca, rodzeństwo i matkę.
W tak wielu ciemnych chwilach tylko rodzina jest światłem."
|
|
 |
|
"Nigdy nie dziel znajomości na tych biednych i bogatych.
Bo nikt nie ma wpływu na to z jakiej pochodzi chaty."
|
|
 |
|
"Każdy z nas ma te dni, chce tylko palić i pić.
Drapać rany do krwi, bezwiednie krzyczeć i wyć."
|
|
 |
|
”To jest problem wiesz?
Dusi mnie wszechświat, chce złapać oddech, lecz brak tu powietrza,
mam fobię bo kłamią nawet gwiazdy,
jedyną drogę do szczęścia widzę w eutanazji."
|
|
 |
|
”Brudne ulice, oczy zamglone, tutaj jesteś królem tego świata,
ławka jest Twoim tronem."
|
|
 |
|
"Zaciągasz się powietrzem, by poczuć, że wciąż żyjesz."
|
|
|
|