 |
|
znów jej zapach chciałbym mieć na dłoniach, znów musiałem zmarnować szansę, kurwa, miałem być dorosły
|
|
 |
|
kuurde, straszne pustki u mnie :c weźcie coś pokomentujcieee : o :
|
|
 |
|
Zamykam oczy i Cię widzę. Nie ważne gdzie jestem, co robię, co mówię. Zamykam je na chwilę i Ty już tam na mnie czekasz. Czekasz, żeby mnie od nowa poznać, znów się zakochać, odejść i znienawidzić. Kolejny raz. Nie muszę Cię nawet wołać myślami, wspomnieniami - uciekam od Ciebie jak najdalej mogę, ale Ty po prostu zawsze chyba będziesz w mojej chorej wyobraźni. Plątam się. Myśli mam zbyt wiele, jak na 15 lat. A jedyne na co dzis mam ochotę to całkowity reset
|
|
 |
|
Jeśli któregoś dnia poczujesz,Że chce ci się płakać.Zadzwoń do mnie...Nie obiecuję, że cię rozbawię,ale mogę płakać razem z tobą!Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec,Nie bój się do mnie zadzwonić ,nie obiecuje że cię zatrzymam,ale mogę pobiec razem z tobą...Jeśli któregoś dnia nie będziesz chciała nikogo słuchać.Zadzwoń do mnie.Obiecują być wtedy z tobą i obiecuje być cicho
|
|
 |
|
nienawidzę, jak ktoś na kim mi zależy dobrze się bawi, podczas gdy mi pęka serce
|
|
 |
|
moje życia to pasmo wzlotów i upadków,
tu nie sinusoida nie zależy od przypadków,
w moim życiu tyle samo razy celu blisko,
ile zmarnowałem szans ale na szczęście nie wszystko,
w moim życiu się działo nie da się zaprzeczyć,
me oczy ujrzały piękno ale i plugawe rzeczy,
i tak leci dzień po dniu noc po nocy,
akceptuje w sobie obie strony mocy,
moje życie co dzień czegoś mnie nauczy,
to co dzisiaj było klapą jutro już być nie musi. / Kali ♥
|
|
 |
|
żywiła go uczuciem lecz nie trawił go jej tata
|
|
 |
|
naszej miłości przeciwna była moja mama
|
|
 |
|
przebacz, nie jestem idealna,
ale chociaż zabiorę Cię ze sobą i nigdy nie zostawię
|
|
|
|