 |
|
Wstaję, idę do szkoły. Po 8h męczarni wracam skołowana do domu, rozbieram się, porozmawiam z babcią, która zaraz wraca do domu. Gdy tylko wyjdzie słychać w domu krzyki, moje i rodzeństwa. Wraca z pracy mama, ja wychodzę do kumpli, bo przecież ty masz tak leniwą dupę, że nie chce ci się wyjść na cholerne 30min. Wolisz posiedzieć przed kompem, niż ze mną. Spoko. Wracam do domu, próbuję rozpocząć rozmowę przez gg lub fb. Nie idzie, rzucasz się o wszystko. Dziękuję, chyba spasuję. / last_lullaby_
|
|
 |
|
późną nocą, tuż przed snem, spoglądam w głąb nieba. przyglądam się uważnie gwiazdom, zachwycając się tymi najmniejszymi detalami każdej z nich. podkurczając nogi do klatki piersiowej, i obejmując je rękoma, delikatnie skulona na brzegu łóżka, zastanawiam się czy tak jak kiedyś, teraz robisz to samo co ja. czy krążąc myślami nad tym co przyziemne, na niebie z gwiazd kreślisz mój uśmiech, czy może analizując przeszłość, uśmiechasz się, mając nadzieję, że w głębi siebie poczuję ten uśmiech z daleka, czy nadal tęsknisz, jedynie nocami powracając do tych uczuć? tylko pod tym niebem, które jako jedyne dla nas jest wspólne, z bólu marszczysz czoło, żałujesz, kalkulując wszystkie tamte słowa, rozważając każdy szczegół, każde za i przeciw.. / endoftime.
|
|
 |
|
Cząstka Ciebie, która pozostała na mnie... Dotyk Twoich ust zostawiony ma mojej szyi.. traci już swą moc. Napraw to, daj mi znów siebie. Zacznijmy tak jak kiedyś. / byljakmglaniewidzialnytajemniczy
|
|
 |
|
Proszę wróć, oddaj mi tego Ciebie sprzed tygodnia, dwóch.. Proszę.. / byljakmglaniewidzialnytajemniczy
|
|
 |
|
Zmieniłeś się, nie poznaję Cię. Dlaczego ? Dlaczego znów wszystko się psuje? Dlaczego znów kłócimy się o byle co? nienawidzę tego. Tej ciszy, tych niezręcznych słów. Po co to komu ? No po co... Zamieńmy wszystkie złe chwile na dobre.. Proszę. / byljakmglaniewidzialnytajemniczy
|
|
 |
|
kłótnie, których miało nie być, chwile, które miały nie nastąpić. mam dość łez spływających po policzku. / byljakmglaniewidzialnytajemniczy
|
|
 |
|
wiesz, tu nie liczą się kilometry, ale to, że w moim serduszku na co dzień, grzeje swoje miejsce. tu nie liczą się rzeczy, które różnią, bądź każdego dnia dzielą, liczy się to maleńkie, a zarazem wspólne szczęście, wywołane jedynie Jego obecnością, tą ogólną w życiu. kalkulacja uczuć, to, że czasem myśl o Nim, o tym co robi czy jak się czuje, jest znacznie ważniejsza, nawet od tych tak chwilowo nierównomiernych, uderzeń własnego serca. / Endoftime.
|
|
 |
|
Kocham Cię przecholernie mocno .
|
|
 |
|
I Just Called To Say I Love You ♥
|
|
|
|