 |
|
I wlasnie to mialam na mysli, mowiac ze w koncu ten kontak zaniknie do tego stopnia ze o sobie nie bedziemy wiedziec juz nic, ze mijajac sie na ulicy bedziemy musialy pytac sie siebie "i jak tam u Ciebie, opowadaj", ze tak na prawde nie bedziemy juz dzwonic do siebie w kazdej sprawie, szukajac porady badz zwyczajnie ramienia do wyplakania. Byc moze kiedys jak dowiesz sie co stalo sie w moim zyciu zobaczysz jak strasznie duzo przegapilas, pomyslisz gdzie bylas kiedy to wszystko mialo miejsce, ale wtedy niestety bedzie juz za pozno, za duzo sie zmieni, za duzo sie stanie. /leniaa
|
|
 |
|
Nie moge tego zniesc, kit z tymi 3 latami bo to jedynie liczba. Ale strasznie siada mi na sercu to ze pomimo wszystkich rozmow, pomimo wspolnych przezyc, pomimo tego ze bylas dla mnie jak siostra, pomimo wspolnych lez, smiechu, pomimo pomocy jaka nawzajem od siebie otrzymywalsmy, wspolnego uciekania z domu wspolnego upijania sie pomimo pierwszego wspolnego zjarania. Tego ze bylo zawsze i mialo byc na zawsze, ze pomimo tego wszystkiego Ty tak potrafisz. /leniaa
|
|
 |
|
Nadal twierdze ze jakis tydzien badz dwa rozlonki w zwiazku nie jest dramatem, teskonta zzera serce, zazdrosc zatrowa umysl ale nie jest to powud do placzu. I to nie tak ze on wyjezdza na tydzien i z powodu teskonty czy zazdrosci mam ochote upic sie do nieprzytomnosci. Po prostu ludzie ktorzy sa razem, ktorzy na prawde sie kochaja nie potrafily by dopuscic sie zdrady i tym podobnych. Ja natomiast stoje na niepewnym, poniewaz to jak zwiazek bez zobowiazan i wiem ze mozesz wrucic i powiedziec ze poznales fajna dziewczyne, i nie masz ochoty bawic sie juz z taka malolatka jak ja. Tego tak cholernie sie boje, i to wlasnie nie daje mi spokoju. /leniaa
|
|
 |
|
I pomimo wszystko wchodzac na gadu, mam taka skryta nadzieje ze sloneczko obok jego imienia zaswieci sie na zolto./leniaa
|
|
 |
|
Byłem zaspany chyba jak nigdy, kiedy wpadli do mnie we dwóch. Zaczęli krzyczeć i schylać się pod łóżko wiedząc, że zawsze tam leżał kij bejsbolowy. Ledwo co do mnie docierały słowa, które do mnie mówili. Wiedziałem, że jest akcja i nie mogę im odmówić - muszę wyjść, nie ważne jak chujowego mam kaca. W kilka sekund byłem gotowy. Zakładając kominiarkę wybiegałem już z nimi z domu w ręce mając sprzęt, z którym nigdy nie lubiłem się bić - ale musiałem. Gdzieś za mną ciągnął się obraz Mamy, która zapłakana siedzi nad telefonem i czeka kiedy zadzwonię powiedzieć, że już wracam by nie martwiła się więcej - Dziękuje Ci Mamo, przepraszam za problemy. - Ale wtedy nie udało się. Po kilku godzinach dostała telefon, ale nie ode mnie. A ze szpitala. Dowiedziała się tylko tyle, że jej Syn ma aktualnie operację, ponieważ jest połamany. Nie obwiniała mnie. Czuwała nad moim szpitalnym łóżkiem, z nadzieją, że się obudzę. Jej modliwy pomogły, bo dziś stąpam po tej ziemi nadal mają c pasje. | niby_inny
|
|
 |
|
Nadal naiwnie ciagne te znajomosc, place wysoka cena wlasnymi uczuciami, z jakiego powodu ? Poniewaz kiedy otula mnie swymi ramionami nic do okola sie nie liczy, gdy opuszkami palcow przejezdza po moim ciele przechodza mnie dreszcze, jego pocalunki sprawiaja ze potrafie zapomniec o najgorszym, jego spojrzenie przyspiesza bicie mojego serca, problem ktory go dreczy rowniez mnie nie daje spokoju, gdy widze jego radosc we mnie budzi sie jeszcze wieksza, a gdy go przy mnie nie ma czuje sie tak jakby nie bylo mnie. /leniaa
|
|
 |
|
Jakoś tak wyszło, że posiadam niestety skłonności do autodestrukcji. Gdy jest źle, robię tak, żeby było jeszcze gorzej.
|
|
 |
|
Cześć brat, wiem, że nagrywam Ci się na sekretarkę, z nadzieją że odbierzesz ale to niemożliwe. Kilka dni temu minęły cztery lata jak odszedłeś, a ja nadal potrzebuję Cię jak tamtej nocy. A nawet bardziej. Zakochałam się wiesz? Myślałam, że będzie to miłość najlepsza jaka była. Pamiętasz jaka byłam zawsze. A teraz? Teraz po prostu sama nie daję rady. Zostawił mnie, ma nową. I ja też poznałam kogoś, ale On już mnie znać nie chce. Zraniłam go tym, ze po prostu nie ufam nikomu. Pomóż mi. Proszę. Zwariuje tu bez Ciebie. Brat do cholery. !
|
|
 |
|
Życie to milion uśmiechów. Tysiące litrów łez. Setki nadziei. Kilkadziesiąt wspomnień. Parę upadków. Jeden cel - przetrwać. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Kiedy zamykam oczy i przypominam sobie to wszystko, to strasznie mi ciezko. Nie dla tego ze zaluje, lecz dla tego ze wiem ze nigdy nie bedziesz moj, ze miec Cie moge jedynie przez chwile, przez dany moment pomimo tego iz bardzo chciala bym spedzac z Toba kazda sekunde, chciala bym bys w w moich oczach zamknal swoje szczescie, bym byla Twoja jedyna, bys wreszcie mogl powiedziec ze odnalazles to czego szukales, ze juz wiesz co to milosc, ze wiesz jak glebokie moze byc to uczucie, ze znasz juz jego pojecie./leniaa
|
|
 |
|
Najlepszy czas na to by zakończyć rozdział życia. Kolejny rozdział.
|
|
 |
|
Miłość jest jak narkotyk. Na początku odczuwasz euforię, poddajesz się całkowicie nowemu uczuciu. A następnego dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jednak poczułeś już jej smak i wierzysz, że będziesz mógł nad nią panować. Myślisz o ukochanej osobie przez dwie minuty, a zapominasz o niej na trzy godziny. Ale z wolna przyzwyczajasz się do niej i stajesz się całkowicie zależny. Wtedy myślisz o niej trzy godziny, a zapominasz na dwie minuty. Gdy nie ma jej w pobliżu - czujesz to samo co narkomani, kiedy nie mogą zdobyć narkotyku. Oni kradną i poniżają się, by za wszelką cenę dostać to, czego tak bardzo im brak. A Ty jesteś gotów na wszystko, by zdobyć miłość. / Paulo Coelho
|
|
|
|