 |
|
nie mam zamiaru dokonywać żadnego wyboru. na pewno nie teraz.
|
|
 |
|
czasami myślę, że nic nie dzieję się bez przyczyny. że wszystko wydaje się nieuniknione. i powoli kształtuje nasze przeznaczenie.
|
|
 |
|
jutro pochłonie mnie gwar ulic i spełnienie marzeń. świat stoi przede mną otworem, życzcie mi szczęścia. nie podziękuję, bo mogę zapeszyć.
|
|
 |
|
bywają takie dni i noce, które zmieniają wszystko.
|
|
 |
|
Proszę, możecie mnie wziąć, ja już siebie nie chcę.
|
|
 |
|
Palimy skręta na dwoje
Ty mówisz mi o swoich ulubionych piosenkach
Lubisz moje blizny i tatuaże
|
|
 |
|
I to jak patrzysz kiedy kręcisz skręta
Lubię twoje słodkie miny
Gdy pijemy wino i oglądamy filmy
|
|
 |
|
Deszcz pada, żesz kurwa, ile może tak lać
Odpalam znów szluga od szluga
I parę luf walę do dna.
|
|
 |
|
Mam ochotę pić, a potem iść z tobą do ciebie.
|
|
 |
|
Na pewno nie wrócę dziś przed świtem nie wiem gdzie
Dziś pójdę, wiem jedno, nie wiem dzisiaj czego chcę
|
|
 |
|
kiedy Cię widzę to czuję, że nawet moje serce się uśmiecha.
|
|
 |
|
nie zapiję dwudziestej tabletki, dwudziestym łykiem wódki. bo łudzę się, że już za dziewiętnastym zadzwonisz do mnie i powiesz, że jednak chcesz ze mną spędzić resztę życia. zresztą nie chcę mieć wygrawerowane na nagrobku - umarła bo nie umiała żyć.
|
|
|
|