 |
|
To była bardzo bystra dziewczyna, która przeklina, gdy siada do pianina, a na dodatek miała takie ciało... Gdy szła ulicą, wtedy wszystko stało! A gdy na szkolnej ostatniej zabawie prosiłem ją o ten jedyny taniec, ona mi rzekła: "słuchaj kolego... to nie dla Ciebie, to, co jest dla innego!" Bo tak to jest, kiedy marzysz o kobiecie, której nie możesz mieć.
|
|
 |
|
Nie ciągnij Supermana za pelerynę, nie pluj pod wiatr, nie ściągaj maski Batmanowi, nie zadzieraj.
|
|
 |
|
Kiedy pytasz mnie, czemu rzucam się jak w ogień... wprost w ramiona Twe... myślę sobie: "Nic nie może przecież wiecznie trwać, co zesłał los, trzeba będzie stracić... Nic nie może przecież wiecznie trwać, za miłość też kiedyś nam zapłacić"
|
|
 |
|
Dawid, proszę Cię. Zabierz go ode mnie. Zrób coś, proszę.
|
|
 |
|
Come on, come on, turn a little faster. Come on, come on, the world will follow after. Come on, come on, move a little closer. Come on, come on, I want to hear you whisper.
|
|
 |
|
wszystko, co mnie przygniata, sprawia, że chcę latać
|
|
 |
|
I może gdy mnie zobaczysz, pomyślisz jak bardzo się zmieniłam. Nie kochanie, ja po prostu nie jestem już Twoja.
|
|
 |
|
Wyjdź z domu, spokój znajdź w powietrzu, w deszczu.
|
|
 |
|
Czasem wierzę, że z kłód rzucanych mi pod nogi wybuduję niezatapialną tratwę.
|
|
 |
|
Nie ma miejsca na fochy, jest miejsce na miłość, więc nie odstaw tu czegoś, bo zniszczysz wszystkie plany. Wiesz, tylko przypominam, przecież wciąż sobie ufamy, przecież wciąż się kochamy, wciąż myślimy o tym samym.
|
|
 |
|
Chuj w mój ból, niech skona, bo zatrzymałam czas i moją twarz w Twoich dłoniach.
|
|
 |
|
Nie zniosę tylko kropli pustki w oku Twoim. My musimy biec, kiedy czas stoi. My musimy chcieć, gdy Słońce nie chce wschodzić. Nie trać mnie, choć nie powiem Ci, kiedy dojdziemy. Póki idziemy, lód nie może nas w siebie zamienić.
|
|
|
|