 |
mógłbym opowiadać o swojej przeszłości, ile krzywdy zrobiłem najbliższym po złości w napadach euforii, bólu i żalu, stop, chwila, pomału...
|
|
 |
mógłbym Ci powiedzieć o zdradzie tak skurwysyńskiej, że gorszą ciężko jest sobie wyobrazić, ale w życiu nie jesteśmy na scenie, czasem od prawdy lepsze jest milczenie
|
|
 |
z Tobą nie mogę, bez Ciebie nie chcę?
|
|
 |
przyrzeknij, że nie spóźnisz się o całe życie
|
|
 |
przed sobą nie ucieknę, przed sobą się nie schronię
|
|
 |
człowieka to wewnętrznie niszczy
|
|
 |
miejsce w łóżku puste, ale ciepłe od Twojego snu, milczenie, które tak dużo mówiło nic już nam nie powie, ja i Ty - spóźnieni Kochankowie..
|
|
 |
proszę tylko powiedz jak Ty możesz na to patrzeć, szczerzę wątpię, że myślałeś, że już będzie tak na zawsze
|
|
 |
obiecywałam sobie, że jakoś to będzie, wszystko się ułoży i wróci na swoje miejsce, opadnie kurz, który zalega gdzieś jeszcze..
|
|
 |
Ty uszanuj mój wybór, tak chce żyć, rozumiesz? bezgraniczna wolność to coś, co mi imponuje. dłużej tak nie umiem, nie potrafię Ci kłamać, tak miało być, zrozum, to za błędy kara...
|
|
 |
przeznaczenie, które wybrało inaczej nie patrząc na uczucia
|
|
|
|