 |
|
Proszę wybaczyć, że brak mi sił o Ciebie walczyć. Bo tak już jest, że drogo płaci ten, który wybrał nic nie tracić.
|
|
 |
|
Za bardzo wierze, stary, w siebie, jak egoista, bo wierzyłem raz w kogoś i ta wiara już prysła.
|
|
 |
|
Nie chcę patrzeć jak ktoś bliski znów znika,bo wciąż płacę za to,że nie boję się ryzyka i kiedy przyjdzie mi zapłacić za to wszystko,nie będzie przy mnie nikogo.
|
|
 |
|
Musisz zacisnąć zęby i iść swoją ścieżką. Nie myśl o tym co boli, choć boli ponoć przeszłość.
|
|
 |
|
Zamknij oczy, jutro znów wstanie dzień. Nie płacz, nie szkoda Ci łez? Wstać, walcz, nie poddawaj się. Zbieraj siły i udowodnij wszystkim, że nie jesteś nikim. Kochaj i bądź kochaną, nigdy nie żałuj miłości. Przytulaj czuje, całuj namiętnie. Nie trać ani chwili. Zamknij oczy, uśmiechnij się, szkoda czasu na smutek. / J.
|
|
 |
|
Wiesz że jesteś jak mój stróż, nie ma dla mnie miejsca gdzie normalni, składają obietnice że beta, dziecko, karmnik, ja chce uciekać, umrzeć tam gdzie są gwiazdy, znów Cię ujrzeć jak się uśmiechasz bez okazji.
|
|
 |
|
Boże podciąłeś skrzydła tylko dając mi zbłądzić.
|
|
 |
|
Życie jest do dupy, a potem się umiera.
|
|
 |
|
Chcesz coś mówić? Powiedz z sensem lub na zawsze kurwo zamilcz.
|
|
 |
|
Jak Ci się układa? Mam nadzieję, że jest git i że w przeciwieństwie do mnie kurwa jakoś w nocy śpisz.
|
|
 |
|
Na trumnę spluną wszyscy którym ufasz. Dla nich będziesz tylko tym, który upadł.
|
|
 |
|
„Idę na balkon w ręku szlug, telefon w drugiej. Napisałbym do Ciebie, ale jakoś brakuje słów. Zadzwoniłbym do Ciebie ale wiem, że tego nie chcesz, wybełkotał, że Cię kocham, tu jest źle i serio tęsknie. „
|
|
|
|