 |
|
usłyszała pukanie do drzwi. pół przytomna, z roztarganymi włosami wstała i niesfornie ubrała za dużą koszulę. na palcach, podbiegła do drzwi. ziewając, niezdarnie je otworzyła. stał z promiennym uśmiechem w jej ulubionym t-shircie. wręczył, jej bombonierkę ulubionych czekoladek i wyszeptał - miłego dnia kochanie. zaczęła się poprawiać zdruzgotana, że widzi ją w takim stanie. przyciągnął ją do siebie i delikatnie całując, powiedział - i tak Cię kocham
|
|
 |
|
usłyszała pukanie do drzwi. pół przytomna, z roztarganymi włosami wstała i niesfornie ubrała za dużą koszulę. na palcach, podbiegła do drzwi. ziewając, niezdarnie je otworzyła. stał z promiennym uśmiechem w jej ulubionym t-shircie. wręczył, jej bombonierkę ulubionych czekoladek i wyszeptał - miłego dnia kochanie. zaczęła się poprawiać zdruzgotana, że widzi ją w takim stanie. przyciągnął ją do siebie i delikatnie całując, powiedział - i tak Cię kocham
|
|
 |
|
Żeby być ze mną, musisz mnie akceptować. Nie ma w tym żadnej łaski ani poświęcenia - to kwestia przetrwania.
|
|
 |
|
- napijesz się czegoś mocniejszego ? - tak, herbaty z dwóch saszetek .
|
|
 |
|
Jeżeli Ci zależy to walcz, walcz do końca. Ale tylko wtedy kiedy widzisz sens w tej walce.
|
|
 |
|
To straszne uczucie, kiedy czegoś bardzo pragniesz, ale wiesz, że nigdy tego nie otrzymasz, że to nigdy nie stanie się twoim udziałem i wciąż pozostają ci tylko smutne, poranione, sterane życiem myśli, tęsknota i te same, stare, zbladłe już lekko blizny na sercu...Ale nie poddaj się, może właśnie wtedy spotka cię zasłużona nagroda.
|
|
 |
|
a teraz zadam ci po prostu jedno pytanie: po chuj to było ?
|
|
 |
|
- przepraszam, że Cię zraniłem.
- nie przepraszaj, po prostu wypierdalaj.
|
|
 |
|
i w sumie to chciałabym wiedzieć, czy na mój widok czyjeś serce bije szybciej.
|
|
 |
|
No, jest dosyć spoko. Tylko wziąć nóż i się zapierdolić.
|
|
 |
|
- a marzenia to Ty jakieś masz?
- wypierdalaj to się jedno spełni.
|
|
 |
|
- Wszystko okej?
- Nie ale miło, że pytasz.
|
|
|
|