głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika olifja

nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia  ale kiedy zobaczyłam Cię poczułam jak miękną mi nogi i serce przyśpiesza.

twojaprzytulankax3 dodano: 28 czerwca 2012

nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia, ale kiedy zobaczyłam Cię poczułam jak miękną mi nogi i serce przyśpiesza.

Chcę ci powiedzieć  że jesteś chyba jedyną osobą  która kiedykolwiek aż w takim stopniu mi zaimponowała. Że czasami zupełnie cię nie rozumiem i właśnie to budzi we mnie ciekawość świata. Że tak cholernie  przeogromnie mi na tobie zależy.

twojaprzytulankax3 dodano: 28 czerwca 2012

Chcę ci powiedzieć, że jesteś chyba jedyną osobą, która kiedykolwiek aż w takim stopniu mi zaimponowała. Że czasami zupełnie cię nie rozumiem i właśnie to budzi we mnie ciekawość świata. Że tak cholernie, przeogromnie mi na tobie zależy.

uwielbiam gdy po melanżu  dzwonisz do mnie skacowany i mówisz 'już nigdy z Tobą nie piję'

twojaprzytulankax3 dodano: 28 czerwca 2012

uwielbiam gdy po melanżu, dzwonisz do mnie skacowany i mówisz 'już nigdy z Tobą nie piję'

Wczoraj zobaczyłam Cię po raz pierwszy od dłuższego czasu. Spojrzałeś mi w oczy  a mnie zalało falą przyjemne ciepło. Przed oczami  jak klatki z fimu  zaczęły się przesuwać obrazy. Pierwsza rozmowa na imprezie  siedzenie ze sobą w ławce i długie  głośne rozmowy na lekcji  aż dochodziło do krzyku wkurzonej nauczycielki za zakłócanie ciszy w klasie. I wtedy coś zrozumiałam. To  że tak naprawdę nigdy nie przestałam Ciebie kochać. Że to uczucie wcale nie odeszło

twojaprzytulankax3 dodano: 28 czerwca 2012

Wczoraj zobaczyłam Cię po raz pierwszy od dłuższego czasu. Spojrzałeś mi w oczy, a mnie zalało falą przyjemne ciepło. Przed oczami, jak klatki z fimu, zaczęły się przesuwać obrazy. Pierwsza rozmowa na imprezie, siedzenie ze sobą w ławce i długie, głośne rozmowy na lekcji, aż dochodziło do krzyku wkurzonej nauczycielki za zakłócanie ciszy w klasie. I wtedy coś zrozumiałam. To, że tak naprawdę nigdy nie przestałam Ciebie kochać. Że to uczucie wcale nie odeszło

Uwielbiała  gdy przepuszczał ją w drzwiach. ubóstwiała noszenie jego bluz. śmiała się z jego opowieści  jak za bardzo wczuwał się w rolę. lubiła prowadzić z nim wielogodzinne rozmowy. kochała Jego zapach.przepadała za patrzeniem w jego piwne oczy.

twojaprzytulankax3 dodano: 28 czerwca 2012

Uwielbiała, gdy przepuszczał ją w drzwiach. ubóstwiała noszenie jego bluz. śmiała się z jego opowieści, jak za bardzo wczuwał się w rolę. lubiła prowadzić z nim wielogodzinne rozmowy. kochała Jego zapach.przepadała za patrzeniem w jego piwne oczy.

Rozczochrane włosy   zaspane oczy. Pierwsze uderzenie słońca wchodzące przez okna   ciepły podmuch letniego wiatru   jego ręka obejmująca mnie przez całą noc  jego przyśpieszony oddech. Uśmiecham się lekko pod nosem   odgarniam delikatnie kołdrę. Próbuje wstać cicho aby go nie obudzić  oczywiście moje kulawe nogi przewracają lampke   potykają się o dywan. Słysze jego śmiech. Zostaje porwana spowrotem do łóżka   Nie wypada tak wstawać bez buziaka maleństwo     moje szybsze bicie serca .  rastaa.zioom

rastaa.zioom dodano: 27 czerwca 2012

Rozczochrane włosy , zaspane oczy. Pierwsze uderzenie słońca wchodzące przez okna , ciepły podmuch letniego wiatru , jego ręka obejmująca mnie przez całą noc, jego przyśpieszony oddech. Uśmiecham się lekko pod nosem , odgarniam delikatnie kołdrę. Próbuje wstać cicho aby go nie obudzić, oczywiście moje kulawe nogi przewracają lampke , potykają się o dywan. Słysze jego śmiech. Zostaje porwana spowrotem do łóżka " Nie wypada tak wstawać bez buziaka maleństwo " - moje szybsze bicie serca . |rastaa.zioom

patrzyłam na niego z boku. widziałam tą maskę przylegającą do jego twarzy. ten teatr w którym występował oraz całą publikę. jego wytrenowany uśmiech  głos. obserwował mnie kątem oka z bólem w źrenicach  bo wiedział już  że nie ma odwrotu  że widzę rany  które oszpeciły całą duszę  cierpienie  brak sensu  kumulujący się niesmak do życia.

definicjamiloscii dodano: 26 czerwca 2012

patrzyłam na niego z boku. widziałam tą maskę przylegającą do jego twarzy. ten teatr w którym występował oraz całą publikę. jego wytrenowany uśmiech, głos. obserwował mnie kątem oka z bólem w źrenicach, bo wiedział już, że nie ma odwrotu, że widzę-rany, które oszpeciły całą duszę, cierpienie, brak sensu, kumulujący się niesmak do życia.

Nie mogę wybaczyć sobie tego jak dużą część życia zabrał mi ten facet.

twojaprzytulankax3 dodano: 25 czerwca 2012

Nie mogę wybaczyć sobie tego jak dużą część życia zabrał mi ten facet.
Autor cytatu: psycholandiaaa

to  że nie gadamy  nie znaczy  że nie myslę o Tobie. próbuję tylko zdystansować się  bo wiem  że nie mogę Cię mieć

twojaprzytulankax3 dodano: 25 czerwca 2012

to, że nie gadamy, nie znaczy, że nie myslę o Tobie. próbuję tylko zdystansować się, bo wiem, że nie mogę Cię mieć

niedawno byliśmy dziećmi  a świat był piękny. potem doszły problemy  uczucia  jakieś błędy.

twojaprzytulankax3 dodano: 25 czerwca 2012

niedawno byliśmy dziećmi, a świat był piękny. potem doszły problemy, uczucia, jakieś błędy.

jakiś tydzień temu  ja w siatkówce jestem oburęczny  ale wolę na lewą  więc przeważnie wystawiaj mi na lewą  czasem na prawą   dzisiaj   o matko  wystawiłaś mi na prawą!   miało być czasem na prawą!   ale to nie był ten czas   jak Go ogarnę  będę mistrzem.

definicjamiloscii dodano: 25 czerwca 2012

jakiś tydzień temu "ja w siatkówce jestem oburęczny, ale wolę na lewą, więc przeważnie wystawiaj mi na lewą, czasem na prawą"; dzisiaj - o matko, wystawiłaś mi na prawą! - miało być czasem na prawą! - ale to nie był ten czas / jak Go ogarnę, będę mistrzem.

te wszystkie rozstania nie musiały kończyć się bezsennością  otulaniem kołdrą  gdy drżało całe ciało i przygryzaniem wargi  by milczeć  nie krzyczeć z bólu. nieporozumienia nie musiały oznaczać zerwanych znajomości. nie powinny popłynąć łzy w tak wielu momentach  kiedy wystarczyło odwrócić się  nie dyskutować. ścieraliśmy sobie serca  upadając. zapominaliśmy  że potknięcie nie musi mieć następstwa w upadku.

definicjamiloscii dodano: 25 czerwca 2012

te wszystkie rozstania nie musiały kończyć się bezsennością, otulaniem kołdrą, gdy drżało całe ciało i przygryzaniem wargi, by milczeć, nie krzyczeć z bólu. nieporozumienia nie musiały oznaczać zerwanych znajomości. nie powinny popłynąć łzy w tak wielu momentach, kiedy wystarczyło odwrócić się, nie dyskutować. ścieraliśmy sobie serca, upadając. zapominaliśmy, że potknięcie nie musi mieć następstwa w upadku.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć