 |
|
- . Nie myślę o raju, miłości nie ma dziś. Nie oczekuję czarów, po prostu daj mi żyć . O.S.T.R ♥
|
|
 |
|
- . Wieczorami jest najgorzej, najbardziej ciężko. Wtedy jest czas na wspominanie, myślenie, i cierpienie, mimo woli. Powstrzymując, i dławiąc się łzami słucham piosenek, które w pewnym sensie opisują moją sytuacje, moje życie. To cholernie trudne powstrzymywać łzy na co dzień, i na przymus próbować normalnie funkcjonować, uśmiechać się, w pewien bowiem sposób istnieć. To cholernie boli, gdy przed oczami mam wiele wspomnień, które tak cholernie mnie ranią, ale brnę w to dalej, bo przecież były tymi najpiękniejszymi chwilami dotychczas, w pewien sposób są przecież miłe. To one stawiały mnie na nogi, i pozwalały, abym cieszyła się każdym kolejnym dniem, abym była naprawdę szczęśliwa, przez tak krótki okres .
|
|
 |
|
- . A dzisiaj wspominając Ciebie, uśmiecham się, zaciskając pięść, dławiąc się łzami. Już wiem ile kosztuje prawdziwe szczęście .
|
|
 |
|
- . byłeś czuły, kochający, delikatny. a teraz chyba Ci się baterie wyczerpały. -.-
|
|
 |
|
- . i znów będę niegrzeczną dziewczynką. taką, która pali, pije i przeklina. nie będzie mnie obchodzić, że Ty takich nie lubisz. zbyt długo starałam się dopasować do Twojego ideału dziewczyny, którym i tak nigdy nie będę, kiedy ona stanie obok. a
teraz przynajmniej wiem, że nie jesteś osobą, dla której warto się zmieniać . ♥
|
|
 |
|
Zatem było nas 7: ciało, serce, rozum, tęsknota, czekanie, smutek, zrozumienie.
|
|
 |
|
ile można nie zasypiać, nie jeść, nie oddychać, płakać, łzy połykać.
|
|
 |
|
- . Boli w chuj, ale też kurwa wzmacnia. Najgorsze jest to, że przecież wszystko na co dzień wraca .
|
|
 |
|
- . Na samą myśl o tym serce prawie jej pękło, zostały zdjęcia które, na chwile zatrzymały przeszłość .
|
|
 |
|
- . Przyszedł, narobił syfu, odszedł. Znajome?
|
|
 |
|
nasza miłość ? coś w stylu zakazanej .
|
|
 |
|
mam dość rad co mogę, co powinnam, a co nie. mam dość słuchania , że to nie jest dla mnie dobre i powinnam z tym skończyć. kurwa, niszczę samą siebie - nie Was. swoją psychikę, swoją odporność - więc kurwa, dajcie mi spokój.
|
|
|
|