 |
|
Mogę być Twoją księżniczką? Malutką dziewczynką w za dużych bucikach i na prawdę szczęśliwych oczkach? Z rozmazaną szminką i noskiem w czekoladzie? Czułą, delikatną, rozmarzoną i prawdziwą. Słodką jak cukierek. Mogę?
|
|
 |
|
pytasz jak tam? szczerze? chciałabym wiedzieć. chyba nastał ten moment w moim życiu, że muszę się zastanowić co chcę dalej. czy go kocham czy nie. z jednej strony kocham go i nie mogę bez niego żyć z drugiej strony nienawidzę go za to co mi zrobił. tak , pewnie powiesz mi , że przeszłość nie powinna mieć dla mnie znaczenia , ale pamiętam jak się czułam. jak czułam się winna i czułam, że to wszystko jest moją winą. jak mnie nie chciał. jak pomiatał jak szmatą. myślisz,że takie coś łatwo jest wybaczyć? mylisz się.
|
|
 |
|
i poszło się jebać to całe ich szczęście.
|
|
 |
|
Dziś piję za Ciebie: za twoją obojętność, ból zadawany każdego dnia, ten cholernie uwodzicielski uśmiech i nic nie znaczące spojrzenia. Twoje zdrowie.
|
|
 |
|
jeszcze się nie skapnąłeś , że wogóle nie jestem szcześliwa ? że ten uśmiech jest tylko na pozór ? xd
|
|
 |
|
nareszcie mam to czego chciałam . kocha mnie. jakoś nagle odechciało mi się tego chcieć . szkoda , wiesz ? .
|
|
 |
|
pytasz co umnie ? oprócz tego , że rodzona siostra wyzywa mnie od pojebanych szmat , ojciec jeszcze nie dawno wyzywał mnie od skurwieli a chłopak nie dotrzymuje danego słowa , to wszysytko jest w jak najlepszym porządku.
|
|
 |
|
pierwsza blizna pozostaje na zawsze. nawet gdy fizycznie zniknie, ty do końca będziesz wiedziała, w którym miejscu tak cholernie piekła.
|
|
 |
|
najważniejsza jest kontrola kiedy słyszysz, jak wszyscy nakurwiają opiniami na twój temat/wyobraźnia
|
|
 |
|
Gdy na nią patrzę widzę małą bezbronną dziewczynkę chodź ma ponad metr siedemdziesiąt wzrostu. Małe iskierki w oczach, które z każdym dniem tracą na blasku. Kłamstwo ją zabija, niszczy od środka jej małe dobre i mocno kochające serce. Stawia ją przed wyborem, każe decydować. Kopie ją w tyłek coraz mocniej pokazując jak z dnia na dzień życie jest bardziej podłe. Jak robi z niej wredną i podłą osobę wbrew jej woli.
|
|
 |
|
a dziś? dziś to już tylko pozwalam, by dym nikotynowy przenikał całe moje płuca i działając destrukcyjnie na układ nerwowy, powodował choć na chwilę zaburzenia mojej niepoczytalnej świadomości, która wciąż za Tobą tęskni. wtedy to przynajmniej, nie odczuwam gromadzącego się w zakamarkach mojej psychiki bólu. bólu, który jest sprawcą tej o to, kolejnej łzy na moim policzku. i tych o to, jęków wydobywanych przez moje serce, kiedy tylko przed oczami, ukazują się wspomnienia Twoich ostatnich kroków, pomieszanych ze zduszonym pożegnaniem.
|
|
|
|