 |
|
odechciało mi się wszystkim, udowadniać, jaka jestem silna i niezależna. jak świetnie sobie radzę, że jestem szczęśliwa. nie mam już sił, oszukiwać wszystkich w okół, że jest mi dobrze z tym kim, jestem. ten całokształt, zmusił mnie do przyznania się, że ja po prostu potrzebuję się przytulić.
|
|
 |
|
wracam do domu, po kolejnej dawce wyzwisk z Twojej strony. biorę papierosa w dłoń i chowam się pod łóżko. wiem, że tam mnie nikt nie znajdzie. wiem, że właśnie pod łóżkiem, mogę sobie swobodnie szlochać, dławiąc się łzami do samego rana.
|
|
 |
|
zapomnę, tak jak prosiłeś. więcej nie odbierzesz telefonu ode mnie, ani nie przeczytasz wiadomości, nadanej z mojego numeru. ale proszę, nie rzucaj mi się na szyję, po tygodniu, jak to zwykle masz w zwyczaju. bo kolejnego 'come back', nie będzie. wyrosłam ze zdewastowanych zabawek
|
|
 |
|
ja już nie zadaję sobie żadnych abstrakcyjnych pytań. nie zastanawiam się, czemu jest tak, a nie inaczej. nie jestem w stanie zmienić faktu, że moje przeznaczenie ma chore poczucie humoru.
|
|
 |
|
patrzeć na miłość swojego życia, wiedząc, że podejście i przytulenie się, jest niczym owoc zakazany. znasz to uczucie? drżące wargi, miękkie kolana i serce, kołaczące niczym wirująca pralka.
|
|
 |
|
każdego wieczoru siadała na parapecie, ślepo wpatrując się w niebo. bo, gdy jest się samotnym, zachody słońca kocha się najbardziej.
|
|
 |
|
od dnia dzisiejszego koniec z plastikowym uśmiechem. od dziś, będę naturalna. z drżącymi wargami, lodowatymi dłońmi i mokrymi oczami, ze śladami rozmazanego tuszu.
|
|
 |
|
idąc przez ulicę z opuchniętymi oczami i rozmazanym tuszem, gdy przechodni patrzą na Ciebie jak na obłąkaną, z przeszywającym Cię na skroś współczuciem w oczach, nie należy do przyjemnych rzeczy.
|
|
 |
|
tak dobrze znam zapach jego bluzy..
|
|
 |
|
So fuck you, fuck you, fuck you And all you didn't do I said bleed it, bleed it, bleed it There's nothing in you. / damian rice - Rootless Tree
|
|
 |
|
zadzwonił. poprosił bym przyszła nad staw - w jego głosie słychać było smutek. przyszłam jak najszybciej. siedział z butelką wódki oparty o drzewo, wpatrując się w zachód słońca. podeszłam, kładąc rękę na Jego ramię. odwrócił się, spojrzał mi w oczy - nie musiał nic mówić. usiadłam obok Niego , wzięłam butelkę i przechyliłam, biorąc spory łyk ciepłej już wódki. oparłam głowę o Jego bark i tak trwaliśmy nic nie mówiąc. po kilku minutach dalej patrząc w słońce powiedział : ' i za to Cię kocham siostra - nie używając słów, potrafisz udowodnić , że zawsze przy mnie będziesz'. / veriolla
|
|
|
|