 |
|
Zdecyduj się czego ode mnie chcesz. Buzi? Spokój? Czy kartkę na święta?
|
|
 |
|
Może chcę z powrotem Ciebie, a może zwyczajnie czuję się niczyja i chcę mieć prywatne słońce, na wyłącznie mój użytek.
|
|
  |
|
gapiąc się bez celu w okno , nasłuchując padającego deszczu .
|
|
  |
|
bo najważniejsze , to się nie przyzwyczajać .
|
|
  |
|
i choć twoje imię zaczyna się na literę bardzo daleką od początku alfabetu , to wiedz , że na moim telefonie i na gg zawsze będziesz pierwszy . w sercu też .
|
|
  |
|
jedna głupia piosenka o nad wyraz banalnych słowach , a tylee wspomnień.
|
|
  |
|
życie w przestarzałym stylu, imitacja pereł i podróbka kaszmiru.
|
|
  |
|
jego nieskazitelny uśmiech przyprawiał mnie o dreszcze .
|
|
  |
|
siedziałam sobie ze słuchawkami w uszach i książką od biologi na kolanach . próbowałam się uczyć . fakt , 'próbowałam' to duże słowo jak na te chwilę , bo tak naprawdę ciągle o nim rozkminiałam . miałam przed oczami nasze pierwsze przypadkowe spotkanie , pierwsze spojrzenie , pierwsze 'kocham cię'... po chwili jednak otrzeźwił mnie dźwięk sms , tak to od niego , a w treści było napisane : ' o czym teraz myślisz ? ps. kocham. ;* ' . teraz chyba sami rozumiecie , dlaczego wierzę w przeznaczenie .
|
|
 |
|
Przerażający wieczór pełen doznań, przemyśleń, drżenia rąk i bólu serca.
Poznać prawdę... Dziękuję. To wiele dla mnie znaczy.
Muszę się zastanowić jak ubrać w słowa to co właśnie czuje i o czym myślę.
Co was to obchodzi, dziękuję, dobranoc.
|
|
 |
|
To tragiczny teatr życia, scena realnej śmierci.
|
|
 |
|
nie przegrywam młodości w pokera z diabłem, spowita ulotnym
zapachem cmentarza jak śmierdzący, żywy trup.
|
|
|
|