 |
|
'nie opuszczę cię aż do śmierci' w takim razie czy ja już nie żyję?
|
|
 |
|
czasami gdy przechodzę koło przystanków mam ochotę wsiąść do pierwszego lepszego autobusu , wsadzić w uszy słuchawki , przykleić głowę do szyby i jechać przed siebie . uciec od tego chaosu i jedynym celem tej wyprawy byłoby sprawdzenie komu tak naprawdę na mnie zależy . ale nie zrobię tak , boję się prawdy , boję się tego , że nikt nawet nie zauważy mojej nieobecności .
|
|
 |
|
Kiedy byleś, na mojej twarzy codziennie widniał uśmiech, oczy same mi się śmiały, miałam ochotę żyć i wszystko było takie pozytywne. Teraz Cie nie ma, uśmiech gości na mojej twarzy zdecydowanie rzadziej, oczy bywają smutne, często pojawiają się w nich łzy, bywają dni kiedy odechciewa się żyć, wszystko jest takie przygnębiające. Trochę zjebałeś.
|
|
 |
|
Każdy ma swoje inne szczęście. Mi wystarczają nowe nike'i. ~Tambiickey
|
|
 |
|
Pomagać innym, nie wiedząc jak pomóc sobie. ~Tambiickey
|
|
 |
|
Chodź powiem Ci jaki smak ma zdrada. Kłamstwo, otwórz drzwi, tam szatan.
|
|
 |
|
Heheh .. pozdrowienia dla kanara z Częstochowy który właśnie wczoraj wystawił mi mandat wy wys. 240zł .. Wtf . !? Tak cię załatwię, że nawet grosza nie dostaniesz . Będziesz błagał na kolanach o prze baczenie ! ;dd
|
|
 |
|
Podstawowe informacje
dotyczące mojego ja .
Zajebista, nieobliczalna,
zabawowa, nie normalna,
nie wrażliwa i wrażliwa,
czasem smutna,
czasem zła, ale taka jestem ja
|
|
 |
|
Opowiem Ci kiedyś jak przeżyłam Twoje odejście. Opowiem o wszystkim, co leży mi na sercu. O tym cierpieniu, które wpierdoliło się do mojego wnętrza i zabrało wszystko co się dało. O tych łzach, których za nic nie mogłam powstrzymać. O oczach, które straciły swój blask. O dłoniach, które przestały pasować do kogokolwiek innego. O świeżym oddechu, który tak często gdzieś mi umykał. O nogach, które nie biegły już w Twoją stronę. O uśmiechu, który na dłuższą chwilę znikał z mojej twarzy. O włosach, które nie były już układane dla Ciebie. O sercu, które z każdym dniem biło coraz wolniej. I o całej mnie, która z braku Ciebie, po prostu przestała istnieć.
|
|
 |
|
nie lubię panienek, których śmiech brzmi tak jakby psu na jaja nadepnąć.
|
|
 |
|
Kiedy znowu cię zobaczę?
Odszedłeś bez żadnego pożegnania, nie zostało powiedziane ani jedno słowo.
Żadnego ostatecznego pocałunku, który by cokolwiek zapieczętował.
Nie miałam pojęcia, w jakim stanie byliśmy.
|
|
|
|