 |
|
Łzy płynęły mi po twarzy a serce prawie pękło na pół. Nić nadziei, której się trzymałam, rozerwała się i zniknęła. Moja dusza rozprysła się na tysiąc kawałków. Ostatni tlący się we mnie płomyk nadziei zgasł.
|
|
 |
|
Chcę Ciebie. Tylko Ciebie.
|
|
 |
|
Można milczeć i milczeniem kogoś ranić.
|
|
 |
|
Wiem jak to jest, stracić wiarę w ludzi, w uczucia, w przyjaźń, w miłość. Wiem jak to jest być pozbawioną sensu egzystencji. Wiem jak to jest, gdy każdego dnia toczy się walkę o swoją duszę a ostatecznie pod skórę wpełzają nam tłuste larwy, przekształcające się w demony wyżerające nas od środka i pozbawiające człowieczeństwa. Wiem jak to jest utracić wiarę w lepsze dni. Wiem jak to jest, gdy nieustannie się za kimś tęskni a bliscy odchodzą znacznie szybciej niż się pojawili. Wiem, jak to jest, gdy kawa traci smak, a cukier staje się zbyt gorzki. Wiem jak to jest krztusić się łzami. Wiem jak to jest, gdy nocą spogląda się w niebo i mimo braku wiary w Stwórcę, błaga się o śmierć. Wiem jak to jest, gdy ktoś umiera na rękach. Wiem jak to jest, gdy strach paraliżuje do tego stopnia, że nie można ruszyć nawet palcem. Wiem jak to jest przesadzać z kawą, alkoholem, papierosami lub innymi używkami. Wiem jak to jest, gdy na niczym nie zależy. Wiem, więc nie pierdol, że tylko Ty się tak czujesz.
|
|
 |
|
Bardzo dobrze dba o to, abym o nim nie zapomniała.
|
|
 |
|
Tak, mam słabe oceny i nie dogaduje się z ludźmi. I tak, zmieniłam się. Oceny mam słabe, bo nie widzę sensu w nauce i tak nikt we mnie nie wierzy. Nie dogaduję się z ludźmi, bo nie przespałam kolejnej nocy Zmieniłam się, bo nie mam siły udawać kogoś kim nie jestem.
|
|
 |
|
Czuję jak tracę wszystko, co mi tu zostało.
|
|
 |
|
Chętnie zniknęłabym
Na miesiąc lub na rok
Rozdałabym to co mam
Bo powiedz co
Z tego mienia mam [...] U ciebie nie czuć
Żadnych żadnych żadnych
Ruchów tektonicznych
Z moich wad
Z moich wad składasz origami
Dajesz mi odpocząć
Nie muszę walić głową w mur/Mela Koteluk - Żurawie origami
|
|
 |
|
Skacz kochanie,
lecz tylko wtedy, kiedy ja
Będę blisko
nie uciekaj sam
I nie zatopi nas
pokusa ani strach
A jeśli zerwie dach
huraganowy wiatr
Lądu toń
ochroni dom/ Mela Koteluk - Fastrygi
|
|
 |
|
Po jakimś czasie spotykasz go i dociera do ciebie jak bardzo byłaś głupia, jak naiwnie wierzyłaś w niemożliwe, jak wiele musiałaś poświęcić by być tylko zauważoną. Widzisz go i uświadamiasz sobie jak wielkim błędem było go kochać, jak wiele przez to straciłaś i kim się stałaś. Rozmawiasz z nim i już wiesz, że się nie zmienił, że to nadal ten sam dzieciak, tylko o kilka lat starszy. Patrzysz mu w oczy i nie dostrzegasz w nich nic wartościowego, nic co mogłoby być warte uwagi, nic czym mógłby ci zaimponować. Uśmiechasz się, ale już wiesz, że jest inaczej. Serce nie wariuje na jego obecność, nogi nie uginają się, kiedy w powietrzu wyczuwalny jest jego zapach. Podajesz mu rękę i żegnasz się, i nie myślisz, kiedy znów będzie ci dane go spotkać, już nie czekasz na niego w tramwaju, nie wypatrujesz zza szyby autobusu jego sylwetki na ulicy, już nie chcesz. Było, minęło. [ yezoo ]
|
|
|
|