 |
Bawisz się mną, kotku, jestem quebkiem nerwów. / Quebonafide
|
|
 |
On jak nikt inny rozjaśniał jej świat niczym słońce rozjaśnia pochmurny dzień , niczym księżyc i gwiazdy rozjaśniają ciemną noc. Rozpalał w niej całą gamę uczuć do siebie i raz za razem łamał jej serce. /
|
|
 |
Setki razy odchodzić? Ile powrotów czeka...
Serca nie da się głodzić. Chyba, że już go nie ma.
Gdzie ta radość u ludzi? Pewnie w pył ją rozwiało.
Chciałbym inny się budzić, słyszeć niebo co rano.
DOBRANOC!
|
|
 |
Myślisz, że to jest gra, że masz trzy życia, ta,
A rzeczywistość to tylko jakiś slang,
A może ktoś siedzi z padem w dłoniach tam,
Pytanie kim gra i kto trzyma ten pad...
|
|
 |
JEŚLI JEST CI DOBRZE - DWA RAZY LEPIEJ JEST MI !!
|
|
 |
''Teraz pierdol się, nie chcę cię, możesz się łudzić,
Sama zasypiać, sama się budzić.
Dzięki ci larwo, żeś się ujawniła,
Nie daj Bóg wziąłbym ślub, a ty byś mnie czymś zaraziła.
Właściwie to postąpiłaś mądrze,
Kiedyś byłem zły, teraz robie trzy razy dobrze.''
|
|
 |
i miałam łzy w oczach gdy staliśmy na festynie całą ekipą i jeden z nich przytulił nas wszystkich i powiedział " Wy nie jesteście moimi ziomkami czy przyjaciółmi , Wy jesteście moją rodziną " / namalowanasiezniczka
|
|
 |
Dziś potrzebny mi ktoś nowy,
taki ktoś, jak Ty.
I kto pół nocy na mnie czekałby,
gdy korytarzem czołgam się do drzwi nad ranem.
Dziś potrzebny mi ktoś nowy,
taki ktoś, jak Ty.
Kto w korowodzie czarno-białych dni
będzie, jak nagły dopływ świeżej krwi.
|
|
 |
Wszystko, co było przed tobą, było tylko czekaniem na Ciebie. /black-lips
|
|
 |
'Nie jest swego losu panem, skonczy na dnie rzeki, amen.'
|
|
 |
Dwie planety po różnych stronach ziemi mają dwa obce języki, lecz tak bardzo siebie pragną.
|
|
|
|