 |
wkurwia mnie Twa nonszalancja oraz obojętność, która doprowadza mnie do skrajnej rozpaczy pomieszanej z ogromną ekscytacją.
|
|
 |
moja dusza najwidoczniej jeszcze nigdy nie została otwarta na rzeczywistość.
|
|
 |
gdybyśmy nie poznali się jakiś czas temu, teraz gadałbyś innej, że nie potrafisz bez niej żyć.
|
|
 |
dziś oddycham ciszą, która nie pozwala nam się słyszeć.
|
|
 |
odpuściłam.. sobie. tobie. nam.
|
|
 |
[11] tak, tak. szukaj go kochany. bo bez serca jestem jak głaz, który powoli zaczyna tonąć w morzu wspomnień przelanych za karty wyobraźni.
|
|
 |
[10] 'najdroższa, dla Ciebie jestem gotowy pojechać w najdalszą podróż by tam Cię odnaleźć. dlatego też wyjeżdżam, by szukać swego serca.'
|
|
 |
[9] i po raz setny przeczytałam twe słowa.
|
|
 |
[8] na suszarce stały dalej nasze dwa kubki. włączając nasz stary ekspres spojrzałam na tabliczkę poświęconą temu, co jest ważne.
|
|
 |
[7] wstałam powoli z łóżka i zarzucając na siebie szlafrok poszłam do kuchni. miejsca, które łączyło nasze pasje, gdzie razem spędzaliśmy naszą wieczność, która kiedyś musiała zrobić sobie przerwę.
|
|
 |
[6] obudziłam się, lecz nie czułam czy me serce nadal bije. czy ja jeszcze potrafię oddychać pełną piersią? czy jeszcze kiedyś zasnę spokojnie zatopiona w twych ramionach?
|
|
 |
[5] nie było Cię tam. przeszłam do krainy, w której nie odnalazłam Ciebie. w żadnym przedmiocie, w żadnym wspomnieniu czy twarzy. ja byłam tam sama. przebyłam tamtejszą drogę by rankiem znów wrócić do rzeczywistości, która była jak koszmar.
|
|
|
|