 |
|
Wściekłe demony wydarły mi serce wbiły w nie zęby, namiętnie, dogłębnie z urach, miałem marzenia a skrzydeł pióra otarłem o ziemie
|
|
 |
|
stoje na jednej z ulic gdzie miałem przytulić cie i jak zawsze mnie budzi gdy mówisz 'nie'
|
|
 |
|
Biorę jeden wdech, drugi wdech koi gniew
|
|
 |
|
bez ambicji błąkałem sie sam bez marzeń, bez szmalu, bez ciebie, bez planów
|
|
 |
|
Siedze w oparach dymu pozbawiony wrażeń
|
|
 |
|
może czujesz to co ja i chciałabyś coś zmienić
|
|
 |
|
chcesz wiedzieć co miłość ? ona jest jak alkohol, najpierw upija cie potem poniewiera mnie
|
|
 |
|
z tobą dzieliłem smutki, z tobą dzieliłem szczęście, ponoć to prawdziwa miłość tak mówili na mieście znajomi .
|
|
 |
|
dziś chuj wbijam w plany i znów lecze rany gdzieś przy barze
|
|
 |
|
ludzie zawodzą i odchodzą
|
|
 |
|
Miłość jest silniejsza od śmierci
|
|
 |
|
najlepiej nie oczekuj nic od innych ludzi, będzie mniejse roszczarowanie
|
|
|
|