 |
|
Nie chcę odwiedzin, chyba, że masz dla mnie lek na receptę. Biorę te, które mam, ale zdają się leczyć próżnię. Ile trzeba tego zeżreć, żeby nie chcieć umrzeć?!
|
|
 |
|
Stoję dokładnie tu, gdzie stałem parę lat wstecz, Lecz oczy, którymi patrzę zgubiły swój blask gdzieś
|
|
 |
|
Znowu czuję się jak przegrany śmieć, bo wszystko się wali prócz tej ściany przede mną.
|
|
 |
|
I kiedy tak leżę na łóżku i nie ma tu Ciebie Ten sufit boleśnie wydaje mi się obcy I możesz mi wierzyć - tęsknię po ludzku tylko do Ciebie I nie ma lepszej, piękniejszej choć wiem, że w siebie wątpisz
|
|
 |
|
gdyby nie anatomia rzekłbyś, że mam serce z betonu.
|
|
 |
|
A moje oczy są Twoje, jeśli chcesz bierz - strach jest bzdurą
|
|
 |
|
A jeśli jestem tak śmiały by o coś prosić By z Twej osobowości workami wynosić Inspirację to pożycz siłę Albo daj tysiąc atletów, bo sam nie wiem jak pociągnę te lokomotywę
|
|
 |
|
Pożycz mi dusze bym mógł się zobowiązać
|
|
 |
|
Drę te weksle - tylko to co czujesz mnie interesuje
|
|
 |
|
Blizny na dłoniach mówią o nas więcej niż słowa Przyjrzyj się zobacz, może dowiesz się więcej dziś o nas
|
|
 |
|
Mamy czarne serca, dusze, jasne umysły
|
|
 |
|
,, nie mowie ze bedzie lekko , mowie ze bedzie warto,,
|
|
|
|