głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika ohland

chciał podwieźć kolegów  nie zabrali go

needyounowvery dodano: 21 kwietnia 2013

chciał podwieźć kolegów, nie zabrali go

strzelił focha  nie trafił

needyounowvery dodano: 21 kwietnia 2013

strzelił focha- nie trafił

Praw dzi wa miłość jest raną. I tyl ko tak ją można od na leźć w so bie  gdy czyjś ból bo li człowieka ja ko je go ból.  Wiesław Myśliwski

needyounowvery dodano: 21 kwietnia 2013

Praw dzi wa miłość jest raną. I tyl ko tak ją można od na leźć w so bie, gdy czyjś ból bo li człowieka ja ko je go ból. Wiesław Myśliwski

Popatrz jak wszystko szybko się zmienia  coś jest a później tego nie ma...

needyounowvery dodano: 21 kwietnia 2013

Popatrz jak wszystko szybko się zmienia, coś jest a później tego nie ma...

 A jednak mam wrażenie  jakbyśmy zawsze byli razem  jakby od zawsze znał moje życie  moją duszę  moje ciało  moje ciało  mój ból

needyounowvery dodano: 21 kwietnia 2013

"A jednak mam wrażenie, jakbyśmy zawsze byli razem, jakby od zawsze znał moje życie, moją duszę, moje ciało, moje ciało, mój ból"

Ten  kto stracił coś  co uważał za swoje  ...   uczy się w końcu  że nic nie jest jego własnością.

needyounowvery dodano: 21 kwietnia 2013

Ten, kto stracił coś, co uważał za swoje (...), uczy się w końcu, że nic nie jest jego własnością.

 Sztuka miłości jest jak twoje malarstwo: wymaga techniki  cierpliwości  a przede wszystkim eksperymentowania we dwoje. Wymaga odwagi  trzeba posunąć się dalej  poza to  co zwykło się nazywać   uprawianiem miłości .

needyounowvery dodano: 21 kwietnia 2013

"Sztuka miłości jest jak twoje malarstwo: wymaga techniki, cierpliwości, a przede wszystkim eksperymentowania we dwoje. Wymaga odwagi, trzeba posunąć się dalej, poza to, co zwykło się nazywać ,,uprawianiem miłości".

tęsknota anuluj anuluj anuluj! no anuluj kurwa!

needyounowvery dodano: 21 kwietnia 2013

tęsknota anuluj anuluj anuluj! no anuluj kurwa!

‎' ile musisz stracić szans  by te jedną wykorzystać.. '

needyounowvery dodano: 21 kwietnia 2013

‎' ile musisz stracić szans, by te jedną wykorzystać.. '

3część. Gdyby mogła przyjrzeć się sobie samej  zrozumiałaby  że tym  co tak naprawdę wzruszało ją w ukochanym  była jego wolność  ciekawość świata  energia jego silnych skrzydeł. Utraciła sens życia i śmierć zapukała do jej drzwi.   Czemu przyszłaś?   zapytała ją udręczona kobieta.   Abyście mogli być znów razem   odpowiedziała śmierć.   Gdybyś pozwoliła mu odlatywać i wracać  kochałabyś go i podziwiała do dzisiaj. Teraz jestem ci potrzebna  byś mogła go odnaleźć.

needyounowvery dodano: 21 kwietnia 2013

3część. Gdyby mogła przyjrzeć się sobie samej, zrozumiałaby, że tym, co tak naprawdę wzruszało ją w ukochanym, była jego wolność, ciekawość świata, energia jego silnych skrzydeł. Utraciła sens życia i śmierć zapukała do jej drzwi. - Czemu przyszłaś? - zapytała ją udręczona kobieta. - Abyście mogli być znów razem - odpowiedziała śmierć. - Gdybyś pozwoliła mu odlatywać i wracać, kochałabyś go i podziwiała do dzisiaj. Teraz jestem ci potrzebna, byś mogła go odnaleźć.

2część.Wpadł do klatki i nie mógł się już z niej wydostać   stał się więźniem. Kobieta napawała się jego widokiem. Był przedmiotem jej gorącej namiętności  pokazywała go przyjaciółkom  które wzdychały:  Naprawdę cudowny! Jaka jesteś szczęśliwa! . Jednak z biegiem czasu zaszła w niej zadziwiająca przemiana: ponieważ ptak stał się jej własnością i nie musiała już go zdobywać  przestał ją interesować. A on  nie mogąc już latać  z dnia na dzień pogrążał się w coraz głębszym smutku  pióra mu wyblakły  skrzydła opadły   a kobieta zwracała na niego uwagę tylko wtedy  kiedy przynosiła mu jedzenie. Pewnego dnia  gdy podeszła do klatki  okazało się  że ptak jest martwy. Wpadła w rozpacz i odtąd ani na chwilę nie przestawała o nim myśleć. Ale nie pamiętała o klatce  pamiętała tylko dzień  kiedy ujrzała go po raz pierwszy  jak szybował wysoko w obłokach  swobodny i szczęśliwy.

needyounowvery dodano: 21 kwietnia 2013

2część.Wpadł do klatki i nie mógł się już z niej wydostać - stał się więźniem. Kobieta napawała się jego widokiem. Był przedmiotem jej gorącej namiętności, pokazywała go przyjaciółkom, które wzdychały: "Naprawdę cudowny! Jaka jesteś szczęśliwa!". Jednak z biegiem czasu zaszła w niej zadziwiająca przemiana: ponieważ ptak stał się jej własnością i nie musiała już go zdobywać, przestał ją interesować. A on, nie mogąc już latać, z dnia na dzień pogrążał się w coraz głębszym smutku, pióra mu wyblakły, skrzydła opadły - a kobieta zwracała na niego uwagę tylko wtedy, kiedy przynosiła mu jedzenie. Pewnego dnia, gdy podeszła do klatki, okazało się, że ptak jest martwy. Wpadła w rozpacz i odtąd ani na chwilę nie przestawała o nim myśleć. Ale nie pamiętała o klatce, pamiętała tylko dzień, kiedy ujrzała go po raz pierwszy, jak szybował wysoko w obłokach, swobodny i szczęśliwy.

1część. Był sobie ptak obdarzony parą doskonałych skrzydeł o bajecznie barwnych piórach  stworzony do swobodnego szybowania w przestworzach  ku radości tych  którzy obserwowali go w locie. Pewnego dnia ptaka tego zobaczyła młoda kobieta i zakochała się w nim bez pamięci. Serce jej mocno zabiło  oczy zalśniły z zachwytu  gdy patrzyła  jak z gracją szybuje po błękitnym niebie. Ptak poprosił ją  by mu towarzyszyła  i polecieli razem w pełnej harmonii. Kobieta podziwiała  czciła  wielbiła ukochanego ptaka. Lecz pewnego dnia pomyślała:  A może on zechce odkryć dalekie krainy  poznać odległe zakątki świata? . I przestraszyła się własnych myśli. Przestraszyła się  że już nigdy nikogo tak mocno nie pokocha. I obudziła się w niej zazdrość  zazdrość o to  że ptak umie latać. Poczuła się samotna.  Zastawię na niego pułapkę   pomyślała.   Następnym razem  gdy się pojawi  już ode mnie nie odleci . Ptak  który również był bardzo zakochany  przyfrunął do niej nazajutrz.

needyounowvery dodano: 21 kwietnia 2013

1część. Był sobie ptak obdarzony parą doskonałych skrzydeł o bajecznie barwnych piórach, stworzony do swobodnego szybowania w przestworzach, ku radości tych, którzy obserwowali go w locie. Pewnego dnia ptaka tego zobaczyła młoda kobieta i zakochała się w nim bez pamięci. Serce jej mocno zabiło, oczy zalśniły z zachwytu, gdy patrzyła, jak z gracją szybuje po błękitnym niebie. Ptak poprosił ją, by mu towarzyszyła, i polecieli razem w pełnej harmonii. Kobieta podziwiała, czciła, wielbiła ukochanego ptaka. Lecz pewnego dnia pomyślała: "A może on zechce odkryć dalekie krainy, poznać odległe zakątki świata?". I przestraszyła się własnych myśli. Przestraszyła się, że już nigdy nikogo tak mocno nie pokocha. I obudziła się w niej zazdrość, zazdrość o to, że ptak umie latać. Poczuła się samotna. "Zastawię na niego pułapkę - pomyślała. - Następnym razem, gdy się pojawi, już ode mnie nie odleci". Ptak, który również był bardzo zakochany, przyfrunął do niej nazajutrz.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć