 |
|
na co komu dziś wczorajsza miłość, na co komu dziś wczorajszy sen.
|
|
 |
|
' i w końcu skończe przeglądać te głupie , nic nie znaczące wiadomości od ciebie .
|
|
 |
|
` - Tęsknisz? - Tęsknię. Nie tyle za Tobą, bo Cię nie znam, ale za twoim wesołym uśmiechem, który nieraz gości na twojej twarzy i rozświetla twoje oblicze i za ciemnymi brązowymi oczami głębokimi jak ocean. - Dlaczego więc nie podejdziesz, by się poznać? - Bo brak mi odwagi. - Może najwyższy czas, aby jej sobie trochę dodać? - Może...`
|
|
 |
|
Hah. Wiesz co? Tylko nocami myślę o Tobie i o tym, że Cię potrzebuje. W dzień w wirze zajęć nie mam na to czasu. Wtedy naprawdę mnie nie obchodzisz. I mam poczucie, że wyleczyłam się z tej jebanej miłości do Ciebie. Tak jest w dzień. Noc to już inna bajka.
|
|
 |
|
` - Czemu jesteś smutna? - Życie. - Dziewczyno, przecież masz dopiero 14 lat! Czym ty się martwisz? Masz tylko naukę, ciesz się, że nie masz problemów dorosłych! Eh.. Gdyby dorośli wiedzieli, że nastolatki też mają problemy... `
|
|
 |
|
wszystko się jebie, i jak tu normalnie funkcjonować?
|
|
 |
|
powiedzial , ze to koniec - odchodzi . zaczelam sie glosno smiac jakis glupi , pieprzony zart .jednak on byl powazny . zamilklam . odruchowo tona lez poleciala mi po policzkach ,czulam jak moje serce cholernie piecze . ale nie , przeciez musze byc silna , nie moge sie zalamac .powiedzialam , ze wszystko w porzadku i szybko zapomne ..pobieglam do domu , choc ledwo stalam na nogach , ale nie moglam sie poddac ,nikt nie mgl poznac po mnie smutku . wytarlam lzy . niepotrzebnie ,kolejna partia wylala sie z moich oczy w niespelna sekunde . nie potrafilam nad soba zapanowac .skulona usiadlam na krawezniku krzyczac , czemu to wlasnie ja stracilam swoj najslodszy narkotyk .otepiona , zalana lzami , spuchnieta nie podnioslam sie juz nigdy z tego jebanego dolu.
|
|
 |
|
Najgorzej jest wieczorami, gdy siadasz na łóżku i czujesz, że tak na serio nie masz nic
|
|
 |
|
i tu siedemnasta litera polskiego alfabetu wcale nie oznacza miłości, czy Twojego imienia. tu oznacza m e l a n ż o w a n i e. nic więcej. więc nie szukaj ukrytego sensu w moim 'm. ♥' w opisie.
|
|
 |
|
najprawdopodobniej nigdy się nie dowiesz jak boli gdy na mnie nie patrzysz i gdy muszę odwrócić wzrok od Twojej twarzy nie patrzeć nawet kątem oka abyś przypadkiem nie zauważył jakie wywierasz na mnie wrażenie.
|
|
 |
|
W tym łkaniu, nie było bólu, ale tylko nagle rozbudzona, niezmierna miłość, przy której wszystko jest niczym.
|
|
 |
|
wydawało mi się że już o Tobie zapomniałam, że już Cię nie kocham...wystarczyło jedno spojrzenie, gdy przechodziłam obok Ciebie na chodniku - wszystko wróciło.
|
|
|
|