 |
|
i mój śmiech, gdy dowiedziałam się, że kochasz największą kurwę, którą znam.
|
|
 |
|
czemu jakoś nie chce mi się wierzyć w to co mówisz? a już wiem! może dlatego, że wcześniej tyle razy mnie okłamywałeś, oszukiwałeś i wystawiałeś do wiatru ?
|
|
 |
|
i zawsze gdy sie rozstajemy zaczynam słuchać Lilu i Wdowy, bo myślę, że dzięki nim poczuje sie silniejsza. jednak wieczorami wygrywa z nimi Pih i wspomnienia o Tobie.
|
|
 |
|
I gdy przeszłam obok ciebie obojętnie, chwaląc się moją fryzurą koleżance, napisałeś do mnie z pytaniem 'dlaczego ścięłaś włosy?', odpisałam 'zapuszczałam je tylko dla ciebie, skoro masz już swoją królewnę, to jej wmawiaj, że w długich włosach wygląda jak z bajki, ja szukam, królewicza, który pokocha mnie w krótkich włosach.'
|
|
 |
|
kiedyś będę taka słodka, że polubię snoopiego albo hello kitty, narazie to odpada, wolę posłuchać psychodelicznego słonia, niż szukać nowego koloru różu.
|
|
 |
|
podziwiam Cię, naprawdę, bo Tobie do przetrwana na tym świecie jest potrzebne kurwienie się na lewo i prawo. mi wystarczy śniadanie, obiad i kolacja.
|
|
 |
|
w wersjach roboczych mnóstwo niewysłanych sms'ów do Ciebie. jedne rozpaczliwie wołające o twój powrót. drugie przepełnione gniewem i wulgaryzmami. pisząc kolejnego wciąż mam nadzieję że kiedyś go wyślę. wyślę. na pewno - ale
jeszcze nie teraz.
|
|
 |
|
tylko ty weź sobie koleś nie myśl, że jak się dzisiaj na ciebie popatrzyłam na korytarzu to już dalej cię kocham. po prostu bluzę miałeś fajną i musiałam ją obczaić.
|
|
 |
|
- Gdzie jesteś?
- W autobusie.
- No dobra, to się pośpiesz.
- Przecież go kurwa nie prowadzę!
|
|
 |
|
cała podekscytowana biegniesz na wymarzoną randkę. z tym wymarzonym facetem. miliardy razy śniłaś o Waszym wspólnym spotkaniu. nareszcie Twoje marzenie staję się jawą. a co robi książę ? rozpina rozporek i każe Ci klękać. 'wstępne eliminacje, maleńka'.
|
|
 |
|
debilu. dla Ciebie zrobiłabym wszystko. wzięłabym do ręki pająka, spała sama w lesie, chodziła boso po szkle, wspięła na Mount Everest, zjadła pietruszkę, złapała krokodyla, wyplotła sobie wianek z cierni. wiesz co jest najśmieszniejsze ? to, że Ty nawet o tym nie wiesz.
|
|
 |
|
Nie potrafię być taka jak rok temu. Nie potrafię Ci znów zaufać. Za bardzo się na Tobie zawiodłam, by zacząć wszystko od nowa. By wszystko było tak jak dawniej .. Po prostu nie umiem. Nie umiem dać Ci jeszcze jednej szansy ..
|
|
|
|