 |
|
`Chciałabym z Tobą pójść lecz nie umiem stawiać kroków
Nie pamiętam już jak mam czytać z Twoich oczu. | Pezet.`
|
|
 |
|
Cicha woda brzegi rwie . . .
|
|
 |
|
Obudziłam się z resztkami wczorajszego wieczoru na ustach, to tęsknota, która rozpierdala mnie od środka, wiesz?
|
|
 |
|
po raz kolejny gdy siedziała nad książką z fizyki miała policzki całe we łzach. nie, nie dlatego, że nie rozumiała o co chodzi w ruchach zmiennych czy dynamice newtona tylko dlatego, że on znowu nawalił, znowu ją zostawił samą gdy go tak cholernie potrzebowała.
|
|
 |
|
i kocham jego oczy, pomimo że niebieskie tęczówki zlewają się z żółcią jego białek ocznych. i kocham jego usta często pozagryzane przez zdenerwowanie i stres. i kocham jego dłonie i nadgarstki tak często pocięte żyletką przez przeszłość.
|
|
 |
|
a ja daje im miesiąc.znając tę blond dupodajkę i jego - wpychającego penisa we wszystko co się rusza, szybko się sobą znudzą - ona pójdzie do innego na dwa dni, on pocieszy się lafiryndą z pierwszego lepszego rogu i taki oto ich idealny związek.
|
|
 |
|
uwielbiam gdy szepcze mi do ucha, że jestem tylko i wyłącznie Jego.
|
|
 |
|
czego oczekuję? zrozumienia. czy to tak wiele ?
|
|
 |
|
W prawdziwej przyjaźni nie chodzi o to, żeby być nierozłącznym, tylko o to, żeby rozłąka nic nie zmieniała.
|
|
 |
|
Kocham Go tak cholernie, tak mocno, że aż boli, tak boli, że to przeszywa moje ciało. A w bólu nie jest najgorszy ból, ale to, że mogłoby nie boleć, ale ja wybrałam.. Najgorszą z możliwych scenariuszy. Mam nadzieję, że kiedyś patrząc na moje stare smsy do Ciebie, przypomnisz sobie, jak nam było wspaniale. Żegnaj, a może powinnam napisać, żegnajcie. To koniec, definitywny koniec.
|
|
|
|