 |
|
Moim największym marzeniem jest możliwość zasypiania przy Tobie i budzenia się, widząc Twoje rozłożone ciało na śnieżnej pościeli obok mnie, już zawsze,codziennie, móc wpatrywać się w Ciebie bez opamiętania i głaskać zapamiętany zapach skóry. Budzić się nawet w nocy kilka razy, aby sprawdzać czy jesteś i czuwać nad Tobą, robić sobie śniadania do łóżka, łaskotać się nad ranem i budzić sąsiadów nieopanowanym śmiechem szczęścia, kochać się nocą najprawdziwszą miłością, udowadniać sobie na każdym kroku, że to jest naprawdę to, czego szukaliśmy i odnaleźliśmy w swoich sercach, łapać Cię za dłoń,kiedy się boję i wtulać się w Ciebie gdy coś mnie boli. Wspierać się a w kłótniach trzaskać drzwiami, by zaraz wrócić i całować się namiętnie rozrzucając wszystkie ciuchy po całym mieszkaniu. [ longing_kills ]
|
|
 |
|
No tylko mi teraz nie mów, że to co widzę na Twojej pieprzonej twarzy, to nie miłość.
|
|
 |
|
Pożegnałam Cię już oficjalnie - dla świata i Twojej podświadomości. Nie żegnam Cię w sercu, podświadomie łaknąć choć grama Twojej obecności...
|
|
 |
|
Nie wiem kiedy zapamiętałam Twój kolor oczu i nie wiem skąd tak dobrze znam Twój zapach.
|
|
 |
|
Rozum nie będzie czuł.
Serce nie będzie rozumiało...
|
|
 |
|
Decyduj kim chcesz być, wyprzedź sny, im cel bliżej, tym chce się żyć. By wyprzeć syf żyjesz, wizję ich z dymem puść, dyktuj rytm. Spuścizną wal w szyję, ambicją wal w ryj
|
|
 |
|
Co czujesz, gdy mijamy się bez słowa?
|
|
 |
|
Za dużo na obojętność, za mało na rozpacz...
Te słowa między nami, które mogły po brzegi wypełnione być znaczeniem, kurczą się jak balonik tracący powietrze.
Powtórzone po raz pięćdziesiąty ''tęsknie za tobą'' nie znaczy więcej niż ''serdeczne pozdrowienia znad morza...''
|
|
 |
|
Co było, nie zniknie, nie przeminie z wiatrem
Zakotwiczyło w sercu, stało się teatrem,
teatrem wspomnień , których nie da się zapomnieć...
|
|
 |
|
Wszystko, co było przed teraz, przed teraz, przed teraz, to tylko opowieść, którą noszę w sobie. To chyba ma zastosowanie do wszystkich ludzi na świecie. Potrzebuję nowej opowieści o tym, kim jestem. Muszę zrobić taki rozpierdol, żebym już nie mogła z tego wyjść. — Palahniuk Chuck, "Niewidzialne Potwory"
|
|
|
|