 |
|
'chcę Ci tylko powiedzieć ; nie odchodź. Nie teraz, kiedy jesteś mi tak bardzo potrzebny, kiedy każdy kolejny dzień sprawia, że kocham Cię coraz mocniej,coraz większą częścią siebie, kiedy jesteś moim tlenem, moją radością,natchnieniem, motywacją do dalszej wędrówki, kiedy jesteś moim jedynym przyjacielem, kiedy tylko Ty potrafisz zatrzymać moje łzy i zamienić je na atak spontanicznego śmiechu, kiedy tylko Ty potrafisz pokazać mi drugą stronę medalu w każdej sytuacji, kiedy dzięki Tobie widzę ósmy kolor tęczy. Jednak jeżeli już decydujesz się odejść, to wiedz, że moja miłość będzie jeszcze większa, a tęsknota pożre mnie całą, bez skrupułów, a Ty zabierzesz cały mój świat ze sobą'
|
|
 |
|
Niebo momentalnie się zachmurzyło , zimny wiatr otulił w całości jej ciało . Zaczęło lać . Niebo zaczęło niesamowicie zanosić się deszczem . Właśnie wtedy zdjął z siebie bluzę i otulił jej ramiona . - A ty ? - chciała się sprzeciwiać , ale przytulił ją mocno do siebie szepcząc do ucha " Jesteś ważniejsza " - jej delikatny uśmiech , był dla niego największym podziękowaniem . - Wiesz , dobrze że jesteś , dobrze że mam takiego przyjaciela jakim jesteś ty , jedyny i niezastąpiony . - chłopak spuścił wzrok i wybełkotał pod nosem - Mam już dość bycia twoim przyjacielem , to nie dla mnie . - łzy napłynęły jej do oczu , i kiedy otworzyła usta by coś powiedzieć szybko znalazł się przy niej - nie , nie zamierzam odjeść , jesteś dla mnie zbyt ważna , zbyt wiele znaczysz , jesteś kimś więcej niż tylko przyjaciółką , rozumiesz to ?- zbliżył wargi do jej skroplonych deszczem chłodnych policzek - zakochałem się w tobie - otulił jej chłodne policzki ciepłym dotykiem
|
|
 |
|
wykorzystałeś moje zaufanie do granic możliwości.
|
|
 |
|
Ciekawi mnie ile tapety by Ci odleciało, gdyby tak podejść i mocno tupnąć nogą
|
|
 |
|
siadał na przeciwko obejmując mnie nogami , łapał moje dłonie w swoje i kazał mi opowiadać jak spędziłam te godziny , podczas których się nie widzieliśmy . słuchał tego mojego pierdolenia o łażeniu z psem , obieraniu ziemniaków , sprzątaniu , moich nieudolnych próbach gotowania i innych pierdołach . opowiadałam jak zawsze przesadnie gestykulując , ale wystarczyło , że w ten specyficzny sposób zaczął dotykać mojego nagiego uda albo dłoni , a ja zapominałam języka w gębie . patrząc na niego , mającego twarz kilka centymetrów od mojej z lekko rozchylonymi ustami i przeszywającym spojrzeniem zaczynałam jąkać się jak ostatnia popaprana i zapominałam o czym mówię . wtedy najczęściej pytał : - i co kochanie jeszcze robiłaś ? . - po tym pytaniu nachylał się nade mną i ustami muskał szyję , najpierw delikatnie , ale od tego cholerstwa w opowiadaniu myliłam psa z mamą , ziemniaki z mandarynkami i nie mogłam się skupić na żadnym zdaniu . skurczybyk nieźle na mnie działał .
|
|
 |
|
Naciągnęła na swoje zimne i posiniaczone nogi nerwowo koszulę nocną . Roztrzęsione ręce obijały się o zakrwawioną pościel łóżka . Widziała jego obraz , widziała jego oczy w której mieściła się ta okropna nienawiść do niej , ta złość , mściwość , i tą satysfakcje , że jest bezbronna , że nie ma szans . - Za jakie grzechy - bijąc dłonią złożoną w pięść biła się w serce , zanosząc się płaczem - dlaczego to właśnie ja , boże , boże . - jej krzyk , zamienił się tylko w echo , ginące gdzieś w przestrzeni ciemnego pokoju . Pazurami wbijała kolejno w pościel , zagryzając najmocniej jak potrafiła zęby . Zabrakło jej nagle sił . Przestała . - To nie tak miało przecież być . - na koniec wyszeptała półgłosem . Ostatnie bicie jej serca , zostawione w czterech ścianach pokoju .
|
|
 |
|
Wparował do mojego pokoju , w najmniej oczekiwanym momencie ."Bałaganiara"- rzucił śmiejąc się ze mnie kiedy zobaczył burdel w pokoju.Zerwałam się szybko z łóżka,robiąc na jego widok duże oczy,rozejrzałam się po pokoju i zaczerwieniłam się myśląc że musi patrzeć na ten burdel ." Po to wymyślili telefony żeby uprzedzać o wpadaniu do kogoś na chatę , no ale ja się nie dziwię tym że nie wiesz , przecież czujesz się jak u siebie "- zniesmaczona całą tą sytuacją , zaczęłam ogarniać pokój . " Aj tam,przestań głupolku,ja tu jestem w ważnej misji,rozumiesz ? "wyrwał mi ciuchy z ręki , rzucając je na podłogę . " Bo widzisz , jest taka sprawa że musisz iśc ze mną koniecznie do moich rodziców " . - usiadłam zagięta tym co powiedział " Że niby , co ? " - odparłam zaskoczona , nie byliśmy parą ,po prostu od dziecka się przyjaźniliśmy "Chcą poznać moją nową dziewczynę" "ale przecież"-chciałam powiedzieć że przecież nie jesteśmy razem ,w momencie kiedy zaczął namiętnie całować moje usta .
|
|
 |
|
Tak jestem świetną aktorką . Przy wszystkich udaję szczęśliwą , śmieję się , jestem wesoła . A gdy tylko zostaje sama uśmiech znika z mojej twarzy i pojawia się tysiące myśli . Ale nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam , coraz trudniej jest mi udawać .
|
|
 |
|
Mówiłeś ,że jestem twoją księżniczką . A księżniczek się nie zostawia , wiesz o tym ?
|
|
 |
|
Tysiąc myśli na minute , w głowie tylko Ty .
|
|
 |
|
Wiesz że zaraz zaczne tęsknić , bo skonczy się ten sen.. I chce czuć to ciepło zawsze. I moge z Tobą milczeć. Wiesz otworzyłam się przed Tobą , jak przed nikim innym. I moge stać oddychać i nic więcej tylko czuć puls.. Bo dziś jest dziś , a Ty jutro będziesz tu znów. Jutro nie zastąpi mi nic kilku prostych słów.. I będę wierzyć w nie , dopóki płyną z Twoich ust.. Bo potrzebuje Cie tu i tylko z Tobą przez ten świat.
|
|
 |
|
Kim był dla Ciebie ? Zamyślona wpatrywała sie w okno , powstrzymywała od płaczu mimo , że jej oczy szkliły sie . - Kim był ?! Był ... moja duszą . Odparła , wtedy pierwszy raz nie mogła powstrzymac sie od łez . Ona , twarda dziewczyna , która nauczyła sie życia w tak krótkim czasie , dziś nie umiała , płakała jak dziecko za ulubionym pluszowym misiem .
|
|
|
|