 |
|
kiedy przyszłam do szkoły, po mojej, ponadtygodniowej nieobecności, na mój widok, uśmiechnął się, po czym podszedł do mnie, przytulił mnie i nerwowo zaczął grzebać w plecaku, szukając czegoś. po chwili wyciągnął małą, kolorową torebeczkę. wręczył mi ją i powiedział: 'długo cię nie było, chciałem dziś wpaść i dać ci to, bo wiesz. dziś mija rok, odkąd jesteśmy razem'. uśmiechnął się nerwowo, pocałował i poszedł pod klase. ciekawa tego, co było w środku, wyjęłam, dość duże, pudełeczko ze złotym napisem APART. otworzyłam je, a przed moimi oczami pojawiła się złota brasoletka, z wygrawerowaną datą sprzed roku, a z drugiej strony, nasze inicjały. z oczu poleciały mi łzy. zauważył to spod swojej klasy, podszedł do mnie i przytulił, po czym do ucha wyszeptał mi kojące słowa 'kocham cię i będę przy tobie zawsze, skarbie, obiecuje.
|
|
 |
|
cz.1
Bianka i Sebastian byli najlepszymi przyjaciółmi. Mimo, że mieli już po siedemnaście lat to nadal dogadywali się tak samo dobrze jak w podstawówce. Zaczęły się wakacje więc przyjaciele zaczęli spędzać ze sobą jeszcze więcej czasu. Zawsze chodzili nad jezioro, na zakupy czy do parku. Któregoś dnia poszli razem na spacer i doszli na swoją ulubioną łąkę. Wtedy Sebastian odkręcił butelkę wody którą miał ze sobą i zaczął nią oblewać Biankę. Przyjaciele śmiali się i turlali po trawie. Kiedy chłopakowi skończyła się woda koszulka Bianki była cała przemoczona więc postanowił dać jej swoją. Dziewczyna nie wstydziła się przebierać na jego oczach.
|
|
 |
|
cz.2
Stojąc do niego przodem zdjęła swoją koszulkę i czekała aż da jej swoją.
- Dasz mi tę koszulkę? - zapytała.
- Poczekaj, chciałem trochę na ciebie popatrzeć. - chłopak zaśmiał się i rzucił w Biankę koszulką.
- No to patrz. - Dziewczyna nachyliła się nad Sebastianem, pocałowała go w czoło po czym się ubrała.
- Dobra dupa z Ciebie. Ruchałbym, gdybym mógł.
Przyjaciele siedzieli na łące do samego wieczora, śmiali się i rozmawiali a swoim zachowaniem udowodnili, że przyjaźń między kobietą a mężczyzną na prawdę istnieje. ~
|
|
 |
|
Teoretycznie nie chcę związków , miłości , zobowiązań , Ciebie , ale kiedy sobie pomyślę jak miło byłoby mi w Twoich ramionach , czy jak cudowne muszą być Twoje pocałunki - kłócę się sama ze sobą , bo z jednej strony są te ważniejsze priorytety, z drugiej niewyobrażalne pragnienie w stosunku do Twojej osoby . | dzyndzel
|
|
 |
|
Gdy go poznałam wszystko przestało mieć znaczenie . | dzyndzel
|
|
 |
|
puszczamy z dymem całą naszą pierdoloną przeszłość .
|
|
 |
|
Jeśli ktoś jest dla Ciebie ważny , to na zawsze taki pozostanie . Nieważne ile bólu Ci przynosi . | dzyndzel
|
|
 |
|
Najbardziej racjonalnym wyjściem , byłoby pierdolnąć tym wszystkim i strzelić , sobie w głowę .
|
|
 |
|
Odezwałeś się, napisałeś, że tęsknisz.. Akurat wtedy kiedy zaczynałam radzić sobie bez Ciebie. Było minęło, teraz spierdalaj.
|
|
 |
|
Może i nie byłam jakoś strasznie dojrzała i idealna, ale kochałam. Kochałam cię całą swoją niedojrzałością.
|
|
 |
|
Dopiero kiedy zapragniesz wracać, zaczynasz rozumieć jak daleko odszedłeś.
|
|
|
|