 |
Pojawiałeś się tylko na chwilę, wiedziałeś, że głupia ja zawsze odpisze, odpowiem na każdy Twój gest najmniejszy w stosunku do mojej persony. Szkoda tylko, że chciałeś się tylko pobawić, dowartościować moim kosztem, jak zawsze zresztą. //bereszczaneczka
|
|
 |
5000 wpisów o Tobie, dla Ciebie, z Twojego powodu rzecz jasna. Jeśli kiedyś zapytasz mnie czy tęskniłam - wyślę Ci moje moblo. //bereszczaneczka
|
|
 |
Co mogę powiedzieć? Że kocham, że tęsknię, że znowu to samo, że umieram tysięczny raz z powodu jednego końca i nigdy nie pogodzę się z tym, że Cie straciłam./esperer
|
|
 |
Nieświadome kuszenie, jest najbardziej kuszące. /waniliowelowe
|
|
 |
A może jednak warto pozwolić komuś odejść, aby mógł tak w pełni prawdziwie zatęsknić? Nie tylko słowem, gestem, nie krótkim SMS, czy śmiesznym like na FB, ale tak całym sobą, każdym milimetrem ciała, z głębi serca. Poczuj to, co ja zawsze czuje, kiedy Ty nagle znikasz z mojego życia. //bereszczaneczka
|
|
 |
Żałuję wielu wypowiedzianych słów, niektórych zbyt pochopnie, niektórych zamierzenie, tych, które zabolały bądź dotknęły kogoś bardzo, tych niepotrzebnych, tych za mocnych. Żałuję też tych słów niewypowiedzianych, które nie padły z moich ust, a powinny. Żałuję wielu podjętych decyzji, ale też tych, które zostawiłam za sobą i oddałam je w ręce przeznaczenia. Żałuję niektórych kontaktów międzyludzkich, ogromu zaufania jaki komuś powierzyłam, obietnic bez pokrycia, wiary w nicość. Żałuję tego braku wiary w siebie, jaki posiadam, a jakiego nie mogę się wyzbyć. Żałuję łez, które wywołałam u innych osób zupełnie niepotrzebnie. Żałuję miłości w jaką sama siebie wpędziłam, miłości, która nigdy nie powinna była mieć miejsca. Żałuję tych błędów, które niczego mnie nie nauczyły. Żałuję również siebie w momentach, kiedy upadłam i nie potrafiłam się podnieść. Tak bardzo tego żałuję. [ yezoo ]
|
|
 |
"Nigdy nie przechowuj niczego na specjalne okazje, każdy dzień twojego życia jest specjalną okazją." ~Monika Sawicka
|
|
 |
'Młoda spać!' krzyczy sąsiad, który jak niech to szlag dostrzegł mnie z podwórka. ''Już, już, kilka buchów i ostatnie dźwięki ulubionej piosenki!'' odpowiadam w ciemną przestrzeń, bo przecież jest po pierwszej w nocy i go nie widzę. Wciągając ostatniego bucha, nagle znikąd zjawia się mój starszy sąsiad, wyciąga marlboro czerwone 'Ja też lubię tą piosenkę'. I dyskutujemy o życiu i nicości i po co to pisze na tej stronie i może to i lepiej, że wylewam to co czuje, w pewne miejsce gdzie każdy może to przeczytać choć tak naprawdę nie widzi tego nic. Rozmawiamy, do 5 nad ranem i w sumie jak nie ta garstka ludzi, którzy codziennie mnie otaczają dosłownie i w dzień i w nocy, co ja bym zrobiła?
|
|
 |
Ale od poniedziałku, od jutra, od pierwszego, od Nowego Roku - wszystko będzie inaczej.
|
|
|
|