 |
|
mam ochotę wysłać ci tego pierdolonego esemesa o treści "czas mija" i do północy odczytywać twoje pytania i słyszeć w głowie desperację w tych słowach. a potem, kiedy już dziś się skończy, odpisać tylko "nieważne, oblałeś", skazując cię na bezsenną noc, ze mną w twojej głowie. / smacker_
|
|
 |
|
bawią mnie inne momenty niż innych, wzrusza mnie król lew i nie umiem pohamować śmiechu na titanicu, wolę zwierzęta od ludzi, nie lubię pomarańczowych owoców i czerwonych warzyw, często wybieram tylko swoje towarzystwo, czasem nie wypowiadam się na jakiś temat bo zwyczajnie nie chce mi się otwierać ust. nie ufam komplementom, nie wierzę w ludzi, w nic. nie zmieniaj mnie, nie próbuj, nie chciej. / smacker_
|
|
 |
|
i nagle z dnia na dzień zdałam sobie sprawę z tego, że już Go nie kocham. moje serce wypuściło emocje, pozwalając im odejść, a psychika ogarnęła, że nie jest już od Niego uzależniona. Nasze relacje spadły o jeden stopień - ten jeden, jedyny i cholernie ważny stopień - z pieprzonej miłości wróciliśmy do przyjaźni, którą kiedyś tak bardzo ceniliśmy. / veriolla
|
|
 |
|
jest lepiej. taki układ mi odpowiada. taki układ pozwala mi oddychać. / veriolla
|
|
 |
|
trzymaj się z daleka, bo ja ranię zbyt mocno - przez Niego.. / veriolla
|
|
 |
|
rozpadam się, na maleńkie kawałki. z każdym urywanym oddechem, z każdym dudniącym uderzeniem serca. / smacker_
|
|
 |
|
" gdyby nie to, że już nie mamy tylu spięć, to zbiłbym termometr i wpierdolił rtęć " / huczuhucz
|
|
 |
|
moje uczucia były niczym rozlane mleko. wpływające między pojedyncze, nierówno ułożone płytki, gdzieś w korytarze fug. pałętały się - zagubione, nieme i niewidome.
|
|
 |
|
"To ten świat, na niego łatwo zrzucić winę. To ten świat, a nie my, jest skurwysynem. Kocham cię, przecież wiem, pamiętam. Może jednak spędzimy razem święta?" [Sokół]
|
|
 |
|
jak znowu pomyślę o związku, zróbcie mi coś. cokolwiek, może boleć. nie pozwólcie, żebym znów oplotła swoją duszą czyjeś serce, a niedługo po tym, kolejny raz wspominając przeszłość, zwyczajnie je pogniotła, zrzuciła w bezdenną przepaść.
|
|
|
|