 |
|
Czasami każdy potrzebuje na chwilę popełnić samobójstwo./jachcenajamaice
|
|
 |
|
Life.is.brutal..: Wiesz co ? Zastanawiam się jak długo będziesz udawać jak bardzo Ciebie nie obchodzę...
|
|
 |
|
Bóg uczynił nas najlepszymi przyjaciółkami, bo dobrze wiedział, że nasze mamy nie zniosłyby nas jako siostry. Aniiaaa :* Kocham Cię Skarbie mój :* ! :*
|
|
 |
|
kochamcie ♥: Jestem przykładem na to, że nieważne jak człowiek Cie zrani, ty i tak potrafisz zajebiście się od niego uzależnić.
|
|
 |
|
Pysieeek ♥: za często chcemy tego , czego nie możemy mieć .
|
|
 |
|
` dobrze wiem, że nie utrzymam go długo przy gg. Nie umie siedzieć w domu , taki typ. Co chwile dzwonią do niego ziomki i pytają czy czasami gdzieś nie wybywa. Nieraz dostaję wiadomości typu "idę pomóc kumplowi. Chyba stało się coś złego. pamiętaj, że Cię kocham. Będę wieczorkiem." Ciągle mówi mi, że mam mu ufać i się nie martwić. Ufam mu i to jak nikomu innemu. Ufam , ale przecież martwienie się o kogoś życie to nie kwestia z zaufania. / abstractiions.
|
|
 |
|
ogarnij wreszcie , że jesteś dla mnie kimś najważniejszym ! ♥
|
|
 |
|
Kocham Cię, Kocham. Wciąż Cię kocham, kurwa. I nie zna miłość innych słów, to jest zbyt trudne ! | Pezet
|
|
 |
|
czy to wszystko musi być takie skomplikowane?.. ja mam już dość udawania, że jest tak zajebiście super, świetnie, fantastycznie, bosko i czarująco. mam kurwa dosyć ludzi dookoła mnie i tych pierdolonych rozczarowań każdego dnia do cholery.!
|
|
 |
|
Jego zazdrość czasami doprowadza mnie do szału . Chciałam być z nim kurwa szczera, pisząc mu wszystko a ten łoś już mi szczęścia życzy/ nie wiem kogo XD
|
|
 |
|
wakacyjny wieczór na osiedlach, po tej kłótni, nie było go z nami, biorąc z butelki następny łyk, w płuca wzięłam kolejny buch. spoglądając za siebie zauważyłam między blokami jego postać, powolnym krokiem szedł w naszą stronę, odwróciłam się. nie chciałam go widzieć, nie teraz, nie miałam mu nic więcej do powiedzenia, prócz tego jak bardzo mnie zawiódł, jak bardzo zabolało każde z jego słów wykrzyczanych w nerwach. poczułam dłonie delikatnie zatrzymujące się na moich biodrach, do ust przyłożyłam szluga zaciągając się jak najmocniej, szybkim ruchem odwróciłam się w jego stronę, wypuściłam z płuc dym, prosto w jego twarz. w jednej chwili wyrwał mi go z dłoni, przydeptał butem, zatapiając swoje wargi w moich zastąpił z mojej strony oburzenie. uśmiechnął się i niby obojętnym tonem wydusił 'mała, wiesz doskonale, że to było o wiele lepsze niż to świństwo, które wcześniej przykładałaś do ust. wiem, jestem chujem.. chujem który potrzebuje jedynie Ciebie, naprawdę przepraszam' / endoftime.
|
|
 |
|
szukając przyszłości pomiędzy każdym, kolejnym ruchem jego źrenic, gdzieś w tle, wśród tysięcy muśnięć, pozostawiać przeszłość słów na jego ustach, w obu dłoniach trzymając teraźniejszość chwil. / endoftime.
|
|
|
|