 |
|
馃挃"Dzisiaj olewam t臋sknot臋 i pr贸buj臋 si臋 pozbiera膰,
Tak jak Ty ola艂a艣 mnie i oboj臋tne Ci to teraz."
|
|
 |
|
"A ludzie jak to ludzie, nigdy nie przestan膮 gada膰,
Mog臋 to ola膰, mog臋 cios zada膰."
|
|
 |
|
jestem desperatk膮. z brakiem jakiejkolwiek racjonalno艣ci. budz臋 si臋 w 艣rodku nocy i bior膮c szklank臋 mineralnej do d艂oni pa艂臋tam si臋 po ca艂ym domu z nadziej膮, 偶e w ko艅cu zgubi臋 Ci臋 gdzie艣 po drodze. otwieram okno mojego pokoju na o艣cie偶 nie zwa偶aj膮c na deszcz. siadam na parapecie, zach艂ystuj膮c si臋 ch艂odnym powietrzem. wpatruj臋 si臋 w ksi臋偶yc, kt贸ry jest r贸wnie beznami臋tny jak Twoje 藕renice na m贸j widok. wychylam si臋 za okno. czuj臋 jak wiatr lekko podwiewa moje w艂osy, a deszcz delikatnie uderza o moje powieki. 艣wiat z takiej wysoko艣ci w 艣rodku nocy, wygl膮da niezwykle. zapomn臋 tak jak obieca艂am. pozb臋d臋 si臋 pod艣wiadomo艣ci w kt贸rej go艣cisz na sta艂e. poddaj臋 si臋. z mi艂o艣ci膮 nie wygram. kocha艂am Ci臋. dotrzymuj臋 obietnicy. zapominam.' - przeczyta艂 z trudno艣ci膮 rozmazane literki atramentu na kawa艂ku papieru, le偶膮cym na owym parapecie. znajduj膮c j膮 贸wcze艣nie martw膮 na chodniku przed jej w艂asnym domem. s膮siedzi zeznali, 偶e spada艂a z okna krzycz膮c jego imi臋.
|
|
 |
|
kocham to rozkoszne dr偶enie mojego cia艂a, kiedy widz臋 go po raz pierwszy od tak dawna. powiedzia艂abym co wtedy czuj臋, ale takich rzeczy nie m贸wi si臋 na g艂os.
|
|
 |
|
wracaj膮c tutaj i czytaj膮c sam膮 siebie, budz臋 ka偶de wspomnienie jak nied藕wiedzia z zimowego snu. i pomy艣le膰, 偶e gdybym czyta艂a to samo rok czy dwa wcze艣niej nie posiada艂abym si臋 z przeszywaj膮cego mnie b贸lu. natomiast dzi艣 si臋 u艣miecham na te same wspomnienia. z czasem 艂agodniej膮, s膮 wybrakowane. zostaj膮 wy艂膮cznie jako te dobre. nie, czas nie leczy ran, ale pozwala zapomnie膰 o b贸lu. i przy okazji nasuwa si臋 jeszcze jeden wniosek. dobre rzeczy w 偶yciu zaczynaj膮 nas spotyka膰 dopiero wtedy, gdy nabierzemy dystansu do tych z艂ych.
|
|
 |
|
"Przekona艂am si臋 o tym kiedy by艂am w potrzebie,
pseudo ziomk贸w z osiedla dzi艣 ju偶 nie jestem pewien.
Czemu zn贸w pow膮tpiewam, oczy zachodz膮 艂zami,
najpierw tak, potem nie, i zostajemy sami."
|
|
 |
|
"Moi przyjaciele w zachodnich samochodach,
obwieszeni w licie, wci膮z t臋pi膮 z艂ego wroga."
|
|
 |
|
"I jestem tu od zawsze z ulic膮 tworz臋 ca艂o艣膰,
i wiem 偶e b臋dzie dobrze co by si臋 nie dzia艂o."
|
|
 |
|
馃幎"I co by si臋 nie dzia艂o ty znajdziesz mnie na bicie,
i wbrew wszystkiemu ziomu艣 gram tu na 艣mier膰 i 偶ycie."
|
|
 |
|
"Tyle jeste艣 wart, ile p艂ac膮 za Tw膮 艣mier膰,
Ile tw贸j wr贸g chce da膰, za to 偶eby艣 zdech艂."
|
|
 |
|
"Jak to si臋 kr臋ci, to wszystko dzi臋ki Bogu.
Ten fakt z pewno艣ci膮 irytuje moich wrog贸w."
|
|
 |
|
馃幎"Damski rap nie umar艂 on dopiero si臋 rodzi,
zwodzi i kr臋ci lecz nie chce Ci dogodzi膰."
|
|
|
|