Nie umiała sobie z tym dać rady. Myślała o nim jak maniaczka, co dzień w drodze do szkoły i z powrotem, w szkole też, oczywiście, ponieważ w każdej z tych okoliczności natykała się co chwila na jakieś o nim wspomnienie.
Pijesz kolejny łyk piwa, palisz kolejnego papierosa - znów Go widziałaś. Był tak cholernie szczęśliwy - ale to już nie Twoja sprawa, On już nie jest Twój.