 |
|
wyższe szczeble drabiny życia nie gwarantują piękniejszych widoków.
|
|
 |
|
Co znaczy kochać mężczyznę? To znaczy kochać go na przekór sobie, na przekór niemu, na przekór całemu światu. To znaczy kochać go w sposób, na który nikt nie ma wpływu. Kocham twoje pragnienia, a nawet twoje awersje, kocham ból jaki mi zadajesz, ból którego nie odczuwam jako bólu, ból, o którym natychmiast zapominam, który nie pozostawia śladów. Kochać to znaczy mieć tę wytrzymałość, która pozwala przechodzić przez wszystkie stany, od cierpienia do radości, z tą samą intensywnością.
|
|
 |
|
będę się drzeć w niebogłosy , będę popełniać błędy , ponosić porażki . będę się zakochiwać , będę cierpieć , będę rzucać , łamać serca . będę się śmiać i będę płakać . będę czuła że żyje
|
|
 |
|
“Są w życiu takie chwile, gdy czujesz, że bitwa jest skończona, bo nie ma już o co walczyć.”
|
|
 |
|
wzięła ostatni gryz tosta, ubrała w pośpiechu buty i wybiegła do szkoły, zostawiając mał , różową, samoprzylepną karteczkę na oknie, w której napisała: drogi mikołaju, a w te święta proszę, o miłość. nie musi być wielka, po prostu niech będzie.
|
|
 |
|
Pomalowałam paznokcie na krwistą czerwień, oczy podkreśliłam czarną kredką, założyłam czarną tunikę i koronkowe rajstopy. Użyłam twoich ulubionych perfum. Ale nie, nie stroję się tak dla ciebie. Teraz ja rządzę swoim światem i ustalam w nim reguły.
|
|
 |
|
łatwo powiedzieć " to koniec" , ale nie łatwo jest przestać kochać.
|
|
 |
|
te wszystkie twoje smsy, które dostaję co dnia. twoje 'miłego dnia' i twoje 'dobranoc'. twoje pytania co u mnie, co porabiam. kiedy je czytam, mam ochotę wpier.dolić całą czekoladę, żeby jakoś się uspokoić. choć z czasem przywykłam. odpisuję ci miło, kulturalnie, spokojnie. potem nasza rozmowa ciągnie się, piszemy długo, normalnie. a kiedy zauważam, że został tylko papierek po czekoladzie, spoglądam na telefon i mówię sama do siebie
'co to kur.wa miało być?'
|
|
 |
|
Przypomniała sobie w tej chwili, ile razy przechodziła albo przejeżdżała obok kina
i widziała wszystkie te pary przed wejściem. Ile razy marzyła, żeby też tak stać,
z facetem oczywiście. Ile razy myślała, jakie to szczęście mają inni.
Ile razy obliczała jak dawno była w kinie z kimś innym niż koleżanką.
Ile razy zazdrościła wszystkim tym kobietom, które sobotni wieczór spędzały na randce właśnie tutaj. Niby takie proste, ale dla niej tak nieosiągalne. Aż do dziś.
Dziś była jedną z nich i było jej z tym dobrze.
|
|
 |
|
On jest przynajmniej szczęśliwy.
Przynajmniej żyje, i ma się dobrze.
Kocham go na tyle mocno, by nie życzyć mu źle.
Chce, żeby spełniły się jego wszystkie marzenia...
Ale nie chcę się temu przyglądać.
|
|
 |
|
Bywa tak, że gdy dużo dajesz, a w zamian nie dostajesz tak naprawdę nic,
budzisz się pewnego dnia i stwierdzasz, że jest ci bez różnicy.
Że w sumie jesteś tak wyprany z uczuć, że nie masz ochoty
na żadne interakcje danego typu. Z kimkolwiek. I wtedy jedyną rzeczą,
która może wyciągnąć cię z tego jest cała lawina uczuć od kogoś innego
Coś, co tyle czasu oddawałeś ty, tak że teraz nie zostało ci nic.
Chcesz czyjegoś czasu. Tego samego, który kiedyś przeznaczyłeś dla drugiej osoby Ty.
|
|
 |
|
Wiesz jak to jest gdy , patrzysz na niego i wiesz jak bardzo go kochałaś , ile dla niego poświęciłaś , ile przez niego wycierpiałaś , a on ma cię łagodnie mówiąc w dupie
|
|
|
|