 |
|
nie musisz krzyczeć żeby ktoś cię w końcu zauważył.
Masz to, miłość i wierność idą razem,
wtedy masz wszystko ziom, furę, chatę i plazmę,
full opcja, pełen pakiet i duchową nawigację,
zamykasz oczy, lecisz, zawsze masz najlepszą trasę,
Nie ma wyścigu, każdy ma gdzie indziej metę,
a równy start, likwiduje konkurencję,
to tylko sen, to nie istnieje w naszym świecie,
w środku nocy budzę się i przez chwilę jest lepiej.
Chcę wrócić tam gdzie upadki są zawsze miękkie,
ludzie uczą się na błędach i są mądrzejsi z wiekiem,
słyszałem o tych miejscach, nikt nie wie jak tam dolecieć,
słyszałem o tych ludziach, chyba żyją w innym świecie.//Paluch
|
|
 |
|
masa nauki na biurku. codzienne, zbyt wczesne wstawanie rano. spędzanie połowy dnia w szkole. popadanie w nałogi. robienie sobie długów. kilka wizyt na oiomie. przesłuchania na policji. wezwania do dyrektora. pierwsze, bolesne miłości. fałszywa przyjaźń. zbyt częste kłamstwa. próby samobójcze. dawanie sobie w pysk w ramach zemsty. to jest ta dorosłość, na którą tak czekaliśmy?
|
|
 |
|
Każdy ma problemy i idzie pod górkę. Tylko niektórzy mają Mount Everest, a inni pagórek.
|
|
 |
|
Wszystko sprowadza się do tego , żeby stanąć prosto , spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym uśmiechem i powiedzieć : ' spierdalajcie , jestem boska ' .
|
|
 |
|
Są ludzie, dla których warto wstać rano z łóżka i choć przez chwilę poudawać, że jest się bajecznie szczęśliwym.
|
|
 |
|
Milosc jest piekna tylko faceci sa denni.
|
|
 |
|
Życie to nie MP3, w którym możesz wybierać to, czego chcesz słuchać, tylko radio, w którym musisz zadowolić się tym, co akurat leci.
|
|
 |
|
Tak więc znajdowałam sposób na pozbycie się tego psychicznego bólu jaki przeżywałam, zamieniałam go na ból fizyczny.
|
|
 |
|
Nie lubiłam pokazywać moich blizn. To były moje rany. Mój osobisty ból. Moje osobiste przeżycia. Moje.
|
|
 |
|
To jest jak uzależnienie. Gdy już raz to zrobisz, gdy poczujesz ten ból i tą ulgę, zrozumiesz jak bardzo jest to ci potrzebne, jak bardzo ci to pomaga i jak strasznie to wciąga. Potem pod byle pretekstem będziesz sięgał po żyletkę. Nawet głupia sprzeczka z mamą będzie pretekstem. Aż w końcu nie pozostanie ci nic innego jak oglądać swoje blizny. Będziesz szukać pomiędzy nimi miejsca na następne, bo przecież będą następne. Ty już dobrze o tym wiesz. A gdy ktoś ci po może i weźmie cię na tak zwany ,,odwyk" zrozumiesz, ale i tak do tego wrócisz. To jest tak jakbyś przed narkomanem położył narkotyki nie każąc mu ich wziąć. I tak je weźmie. I znowu wciągnie się w to bagno. Tak zadawanie sobie bólu jest nałogiem, uzależnia i powoli zabija bo nawet nie zauważysz kiedy twoje cięcia staną się grubsze i głębsze, to przyjdzie z biegiem czasu. A potem tylko krew i już nie będziesz w stanie powstrzymać niczego, odpłyniesz w nicość.
|
|
 |
|
Potrzebuję półrocznych wakacji. Dwa razy w roku.
|
|
 |
|
"Masz taki moment w życiu, że chcesz ze sobą skończyć, jesteś przy zdrowych zmysłach i nie cierpisz na żadną, pierdoloną depresję, po prostu męczysz się w tym fałszywym świecie, który ma jednego Boga, mamonę i każdego dnia organizuje nam pierdolony wyścig szczurów i powiem wam jedno, mnie to życie nudzi i nie daje mi żadnych przyjemności, po prostu nie jest dla mnie."
|
|
|
|