 |
|
I uważali go za osiedlowego lovelasa, za kolesia który może mieć każdą pannę, że rani jak nikt i nie wie czym są uczucia, mimo to ona chciała go poznać, chciała zobaczyć prawdziwego chłopaka, który też czasem potrzebuję osoby, której się może zwierzyć. I udało się jej, ich częste spotkania odzwierciedlały go, okazał się romantycznym dżentelmenem, osobą kochającą, miłą i delikatną. Była z nim, nie słuchając komentarzy i opinii na ten temat, nauczyła go kochać, i sama bardzo mocno pokochała. To co czuł będąc z nią było nie do opisania, była pierwszą dziewczyną, która rozumiała Świat w którym żyje, przy niej nawet płakał.
|
|
 |
|
W Jego obecności czułam się jak na skraju kuszącego zagrożenia.
|
|
 |
|
To Pan mi przynosi szczęście! Jak innym siódemka, czy as...
|
|
 |
|
-A powiedz mi, co zrobiłaś dzisiaj dla siebie?
-Dla kogo?
-Dla siebie. Dla tej cudownej i kochanej kobietki, która jak nikt inny zasługuje na miłość.
-Herbatę. Zrobiłam dla niej herbatę...
|
|
 |
|
*Znowu zgubiła granice.* Często śnił się jej po nocach, często o Nim myślała... I równie często za Nim tęskniła.
|
|
 |
|
Przy rozgwieździonym niebie, szli trzymając się za rękę ' a wiesz, że bardzo Cię kocham, i nie oddam cię za nic, wywróciłaś mój Świat do góry nogami oczywiście w pozytywnym sensie, jesteś moim oczkiem w głowie, zrobiłbym dla ciebie wszystko. ', po chwili stanęła na jego nowo kupionych butach, uniosła leciutko głowę, wplątała ręce w jego ramiona, dotknęła tak troszkę kącik jego ust ' Kocie, ja o tym wiem '
|
|
 |
|
Miłość rodzi się w spojrzeniu, ale dojrzewa w uśmiechu, tym uśmiechu, którym porozumiewacie się bez słów, a który oboje tak dobrze rozumiecie, który mówi: jestem tu z tobą... i zawsze będę.
|
|
 |
|
Nauczyłam się jednak, że sami tworzymy własne szczęście i że sięgnięcie po coś, czego pragniemy, oznacza również utratę czegoś innego. A kiedy gra toczy się o wysoką stawkę, strata może być bardzo dotkliwa.
|
|
 |
|
Rozbieraj mnie powoli, ze wstydu, uprzedzeń, doświadczeń, do samej miłości aż Bóg wstrzyma oddech...
|
|
 |
|
Kocham w niej wszystko, jej uśmiech, jej brązowe tęczówki, jej poczucie humoru, jej styl, jej dotyk, jej słowa, jej zapach, jej ruchy, jej kolor ust, jej ciało, no cholera wszystko, uzależniłem się.
|
|
 |
|
martowa / - Kochanie, jubiler już był zamknięty. Kupiłem Ci jogurt.
|
|
 |
|
martowa / tania, błyskawiczna miłość na ruskich rejestracjach.
|
|
|
|