 |
|
WOŁAŁAM O MIŁOŚĆ! Czekając z utęsknieniem, A kiedy przyszła, dostałam od Niej ból i cierpienie. KRZYCZAŁAM! Walcząc z myślami dnia każdego, Tymczasem... Dławiłam się gorzkim smakiem samotności... Dusiłam z ogromnej tęsknoty. SZEPTAŁAM... "Kocham Cię i zawsze kochać będę" Z każdym dniem coraz mocniej, Z każdą łzą coraz boleśniej.
|
|
 |
|
Mężczyźni tak naprawdę nie są skomplikowani, skarbie. Są bardzo prości i dosłowni. Najczęściej mówią to, co myślą. A my godzinami analizujemy ich słowa, gdy tymczasem wszystko powinno być jasne. — 50 shades of Grey- Erika Leonard
|
|
 |
|
Bo nie poznaliśmy się po to, by o sobie zapominać.
|
|
 |
|
Obiecaj mi wszystko , obiecaj , że nic się nie stanie , obiecaj , że będziesz przy mnie nawet gdy stracę pamięć , obiecaj , że nie zapomnisz bo ja chcę pamiętać, kolejna strata Ciebie byłaby jak na szyi pętla.
|
|
 |
|
co jest cudem? to że ciągle dzielimy ze sobą świat, a nasza miłość i bliskość rośnie z każdym dniem.
|
|
 |
|
jest moją drugą połową, to z Nim chcę spędzić resztę mojego życia.
|
|
 |
|
kiedy kochasz prawdziwie, cały świat schodzi na bok. to kim byłeś przed poznaniem tej osoby odchodzi w niepamięć. liczy się tylko tu i teraz. liczy się każdy moment razem. wszystko co robisz robisz z myślą o tej osobie. zmieniasz się. stajesz się lepszym człowiekiem. zaczynasz żyć, czuć, rozumieć. to miłość.
|
|
 |
|
Nie kocha się za coś, tylko mimo wszystko. | Jodi Picoult
|
|
 |
|
Mała, nie wiem co sobie teraz myślisz, co układasz sobie w głowie, jak planujesz dzisiejszą noc i jutrzejszy dzień, ale posłuchaj - teraz nie możesz się poddać. Teraz dostajesz mocnego kopa po dupie i teraz masz pokazać, że to tylko wybiło Cię ku górze. Ty jesteś tu najważniejsza. Ty się liczysz. Żaden marny człowiek nie będzie majstrował Ci przy sercu jak dzieciak w zabawkach i nie będzie uciekał zaraz po tym, jak coś popsuje. Nie, mała, odwdzięczysz Mu się za to. Tylko wstań. Zdejmij ten rozciągnięty sweter i popraw makijaż. I pokaż, że to Ty decydujesz o własnym życiu.
|
|
 |
|
W tej bezsilności zaczynam krzyczeć, zdzieram gardło, lecz wtedy ono, serce ucisza się. Przez chwilę oceniam bez emocji to wszystko i widzę, że w ogóle Ci nie zależy, widzę każdą z tych bajer skierowanych do innych, widzę, że jedyną nadzieję wciąż zapalam ja, dlatego rozmawiamy, spotykamy się czasem i mamy ochotę wrócić do tego wszystkiego, widzę szereg Twoich wad, których nienawidzę, nie potrafię zaakceptować u żadnej innej osoby. Przez kilka minut brzydzę się Tobą, a potem wraca serce.
|
|
 |
|
Pójdźmy gdziekolwiek, gdzieś razem. Rozmawiajmy długo i dużo, i o wszystkim, i szczerze, i złap mnie za rękę pomiędzy zdaniami. Ściśnij mocno moją dłoń i uśmiechnij się lekko, a ja uznam, że tak właśnie powinno być. Nie uciekajmy, jeśli zacznie padać. Nauczmy się kochać listopad. Pójdźmy jeszcze na długi spacer i później możemy iść do Ciebie. Zróbmy malinową herbatę i usiądźmy przy kominku na ciepłym kocu. Jeśli nie masz kominka, to wyobrazimy go sobie, to żaden problem. Nie całuj mnie. Jeszcze nie. Będę czuła się bezpiecznie i oprę się o Ciebie. Zasnę, wtedy pozwól mi po prostu spać na swoich kolanach. Możesz pocałować mnie w czoło i pogłaskać po plecach. Uśmiechnij się, jeśli zacznę cicho chrapać. I zacznij mnie kochać.
|
|
|
|