 |
|
Ludzie uważali, że jesteśmy dziwne, gdy na cały głos krzyczałyśmy "O Bożena", słuchałyśmy tandetnych piosenek i twierdziłyśmy, że bierzemy ślub ze znanymi przystojniakami. My nazwałyśmy to po prostu przyjaźnią ;)
|
|
 |
|
Muzyka była miłością mojego życia. Nie spodziewałam się, że dzięki niej poznam miłość mojej wieczności. ;)
|
|
 |
|
Ach, ta satysfakcja, gdy ona zobaczyła jak się do niego przytulałam. Ona starała się go zdobyć od 4 lat, a mnie zajęło to zaledwie 4 dni ^^
|
|
 |
|
Mówili o niej "zdzira", a ona po prostu lepiej dogadywała się z facetami...
|
|
 |
|
Dlaczego był tak wspaniały? Bo wolał spędzić piątkowy wieczór tylko ze mną, w moim pokoju, po raz setny oglądając "Szkołę uczuć" i po raz setny przypominając mi, że ona po prostu musiała umrzeć, niż siedzieć w zadymionym klubie z kieliszkiem w ręku...
|
|
 |
|
Jak marionetka, którą sterują sznurkami,
muszę na scenie życia cudze grywać role.
Sobą mi pozwalają być tylko czasami,
"Dziś masz swoje pięć minut, teraz twoja kolej".
Wtedy rosną mi skrzydła , drewno pachnie różą
i tańczę jak rusałka na słonecznej łące,
ciesząc się swoją kwestią, chociaż tak niedużą.
Drewniane serce bije młode i gorące.
Zza kurtyny spogląda czyjaś para oczu
zdumiona tą przemianą i że grać tak umiem.
Ktoś jak i ja się nagle bardzo wolny poczuł,
a ja drewniana lalka dobrze go rozumiem.
I nagle gasną światła na olbrzymiej scenie.
Nie ma braw i aplauzów, jutro znowu zagram.
Tylko to już nie będzie mej duszy marzenie.
Ostatni raz na sznurku jak kukła się targam.
|
|
 |
|
Chciałabym uciec do Ciebie
Jak Kopciuszek
I pozostawić jedynie maleńki pantofelek tęsknoty.
Chciałabym, żebys zachował go
Na pamiątkę.
Mnie nie szukaj bo nie znajdziesz
Ja nie istnieję
Jak Kopciuszek...
|
|
 |
|
odkryłam wspaniałą muzykę. nie jakiś tam rock, jazz czy soul. przykładam ucho do jego serca i słucham.
w życiu nie słyszałam piękniejszej melodii.
|
|
 |
|
Może innym razem , w innym miejscu
może pokaże Ci moją prawdziwą twarz ..
|
|
|
|