 |
|
Nie chcę być tu gdzie teraz jestem, chcę by było jak kiedyś, czy tak wiele wymagam??
|
|
 |
|
Paradoks polegał na tym, że będąc tak blisko siebie dzielił nas ogromny dystans.
|
|
 |
|
A Ty wciąż dostępny, a do mnie nie piszesz. To tak bardzo boli. Ale przyzwyczajam się do bólu i w końcu się przyzwyczaję, a zarazem odzwyczaję od Twojego pisania do mnie i zapewne Ty... zapewne Ty wtedy napiszesz.
|
|
 |
|
W prawdzie nie mogę, a zarazem nie powinnam tęsknić, ale co poradzić??
|
|
 |
|
I wracasz po tylu miesiącach, robisz zamęt i znów cisza.
|
|
 |
|
Może Ty czujesz to co ja, tęsknisz i jednak brakuje Ci tego, zbyt dużo czasu minęło bym miała pewność, że się nie rozczaruję.
|
|
 |
|
I zrobię co w mojej mocy, byś patrzył jej ze szczęściem, prosto w oczy, byś zapomniał to co było złe, bym razem z Tobą nowym przeżyciem cieszyła się.
|
|
 |
|
I to wcale nie jest tak, że jesteś tym złym i niedobrym, po prostu się zgubiłeś.
|
|
 |
|
Bo wiesz to nie jest tak, że ja nie chcę, po prostu nie mogę, nie umiem, boję się, obawiam i wszystkie inne emocje razem wzięte.
|
|
 |
|
Im bardziej dochodziła do niej myśl, że to ona spieprzyła sprawę, tym bardziej stawało się to wszystko trudne.
|
|
 |
|
Kiedyś zrozumie... może wróci, ale czy ona będzie czekać?? Może ktoś już go zastąpi?? Może... ale tak naprawdę uczucia wielkiej miłości nigdy do końca się nie wypalają... Ona zawsze będzie do niego coś czuć i mieć ta cholerną słabość.`
|
|
 |
|
Bo czasem tak po prostu Cię potrzebuję, tak mieć pewność, że jesteś.
|
|
|
|