 |
|
podążam instynktownie naprzód, myśląc o przyszłości przeplecionej toksycznym związkiem.
|
|
 |
|
przestań mówić jak powinno być, życie jest dzisiaj, nie jutro.
|
|
 |
|
przyglądając się zachowaniu, krokom, każdej wymiany pojedynczych, mało znaczących słów, tych kłótni, w które wkładamy tyle emocji widzę, że mamy własną teorię chaosu.
|
|
 |
|
Za oknem życie toczyło się zwykłym torem. W tym pokoju czas stanął w miejscu.
|
|
 |
|
Widzę Go. Widzę kiedy zamknę oczy. I nie tylko. Każdy chłopak który przechodzi obok mnie ma jego twarz. Jego włosy jego oczy jego rysy. Dlaczego? Dlatego że nie potrafię z głowy wymazać jego obrazu. Nie umiem nie chcę. Od dnia kiedy się poznaliśmy był dla mnie najważniejszy. Nie doceniał tego. Nie potrafił zrozumieć że skoczyłabym za niego w ogień że oddałabym swoje życie aby on mógł cieszyć się każdym dniem od nowa. Nie zrozumiał tego i odszedł. Tak po prostu bez pożegnania pozbawiając mój świat jakichkolwiek barw.
/ choleryczka .
|
|
 |
|
A gdy już zebrałam się w sobie i byłam gotowa, by zrobić wszystko, okazało się, że nie mogę zrobić już nic. / take.me.away
|
|
 |
|
Widzę Go. Widzę, kiedy zamknę oczy. I nie tylko. Każdy chłopak, który przechodzi obok mnie, ma jego twarz. Jego włosy, jego oczy, jego rysy. Dlaczego? Dlatego, że nie potrafię z głowy wymazać jego obrazu. Nie umiem, nie chcę. Od dnia, kiedy się poznaliśmy, był dla mnie najważniejszy. Nie doceniał tego. Nie potrafił zrozumieć, że skoczyłabym za niego w ogień, że oddałabym swoje życie, aby on mógł cieszyć się każdym dniem od nowa. Nie zrozumiał tego i odszedł. Tak po prostu, bez pożegnania, pozbawiając mój świat jakichkolwiek barw.
|
|
 |
|
kolejny raz za dużo spojrzeń, za blisko siebie.
|
|
 |
|
Wódka jednak jest najlepszym znieczuleniem. Potrafi zrobić z kobiety prawdziwą sukę , a z mężczyzny prawdziwego skurwysyna. Zdecydowanie najlepiej poprawia humor, nareszcie przestajemy się martwić o wszystko, przestajemy czuć tą miłość która jest , tkwi w nas , darzymy nią inną ważną dla Nas osobę.. Dzisiaj wypiłam już 10 kieliszków wódki, zamierzam więcej, wkońcu dzisiaj znowu będzie ten dzień w którym mnie zdradzisz.
|
|
 |
|
Jestem światowym dyktatorem. Moim celem jest wojna, w górze Viktoria. Bezlitośnie prowadzę dalej wojnę. Powstałam z ognia , jestem gotowa na prawdziwy mord . W oczach płynie gniew który już nie potrafi być w małym ciele. Rozjuszę cały lud , całe miasto stanie w ogniu. Trupy wiszą na linach uplecionych z waszych włosów. Ofiary liczone w setkach. Witam w armii , czarna flaga w górę. Naciskam czerwony guzik. Niech świat stanie w ogniu, słońce zniknie , nastanie głucha cisza z wrzącym się ogniem ciał i krzyku
|
|
 |
|
Muzyka - wycisza wszelkie błędy, pozwala na moment zatopić się w świecie nicości.
|
|
|
|