 |
To moja wada. Nigdy nie robię tego, co powinnam. Nie tęsknię za tymi, którzy są tego warci. Walczę o tych, co mnie nie potrzebują. Ignoruje tych, którzy najbardziej zasługują na moje towarzystwo.
|
|
 |
Najbardziej ranią te najprostsze gesty.
|
|
 |
Wykorzystał ją -eufemizm. Po prostu skurwił. |k.f.y
|
|
 |
Ludzie w snach sa zawsze samotni. Sami wiją się i błądzą w swoich koszmarach. Paraliżuje ich ten lęk, który nie jest realny(czasami wręcz- nieprawdopodobny) chęć krzyku, który zawsze zamiera gdzieś na ustach. Chęć ucieczki? Ten okropny moment, gdy musisz uciekać przed swoim rozumem, który przybiera postać Twojego największego lęku i goni Cię. Goni! Uciekaj! Jest za Tobą! Ale Ty nie możesz biec… Przecież to własnie sens koszmaru, nie uciekniesz. A gdy Twój największy lęk Cie dogoni – budzisz się w środku nocy, zlany potem z przyspieszonym oddechem. Wybudzasz się gwałtownie z samotnej męczarni i wiesz, że masz wszystko, dopiero, gdy po przebudzeniu samotność znika.|k.f.y
|
|
 |
'Byłaś tylko na chwilę, zabrałaś dwa lata życia'
|
|
 |
'Nie spytam czy za mną płaczesz. Pamiętam, jak mówiłaś 'Jeszcze raz i nie wybaczę.''
|
|
 |
Wszystko, co mi zostanie na koniec to tylko słowa.
|
|
 |
'Nie chciałbym Cię z nim spotkać, możliwe, że go zabiję.'
|
|
 |
Naprawdę Cię przepraszam. Mam nadzieję, że to zniesiesz.
|
|
 |
Serce, którego nie mam właśnie podeszło do gardła.
|
|
 |
I znów udawać, że jest dobrze, a nie jest dobrze od dawna. Wczoraj w nocy nie spałem, która to noc z rzędu?
|
|
 |
Nie chcę tych nocy bezsennych, chcę żyć znów normalnie.
|
|
|
|