 |
|
Czemu rodzice nie moga powiedzieć : wyciągaj łeb z książek i już do komputera.
|
|
 |
|
Spacerowałam w parku robiąc lustrzanką zdjęcia i słuchając muzyki na słuchawkach. Przechodząc przez most przystanęłam i spojrzałam na zamarznięte jezioro. Rozglądając się dookoła stwierdziłam że to dobre miejsce na zrobienie kolejnego genialnego zdjęcia. Zeszłam pod most i stanęłam na lód, ustawiłam aparat i zrobiłam zdjęcie, było genialne. Poczułam się zwycięsko i postanowiłam nacieszyć się zimą jak dziecko ślizgając się po zamarzniętym jeziorze. Bawiłam się tak cudownie że nawet nie zauważyłam jak pęka pode mną lód. W ułamku sekundy załamał się pod moim ciałem. Spanikowałam, myślałam że to już koniec. Krzyczałam o pomoc ale było tak wcześnie że każdy przespałby moją śmierć. Nagle ktoś złapał mnie pod pachami i szybko wciągną na brzeg. Spojrzałam pewnej osobie w oczy i od razu poznałam go. - Jak mnie znalazłeś? - powiedziałam ciężko. - Myślisz że nadal nie słyszę bicia twojego serduszka?- odpowiedział. Zaśmiałam się i mocno go przytuliłam.
|
|
 |
|
mam ochotę wybuchnąć niekontrolowanym śmiechem, kiedy wracam do domu i zaczynam analizować naszą relację. mijamy się pochłaniając się nawzajem wzorkiem. stając przed sobą, odwracamy spojrzenia kiedy tylko się spotkają. nie rozmawiamy ze sobą. wymieniamy się tylko porozumiewawczymi sygnałami. dotykamy się z każdą nadającą się okazją. tylko po to, aby poczuć siebie nawzajem. żadne z nas nie chce przyznać się, że nam zależy. wiesz co jest najzabawniejsze? że oboje doskonale wiemy, jak cholernie siebie pragniemy. wiesz co jest najgorsze? że czas, kiedy moglibyśmy być nawzajem szczęśliwy marnujemy na jakieś tanie gierki ze strachu przed upokorzeniem.
|
|
 |
|
Niby masz wyjebane, ale momentami zachowujesz się tak jakby Ci zależało.
|
|
 |
|
Tego wieczoru strasznie pokłóciłam się z mamą, każde jej okrutne słowo biło mnie w pierś. Zadała parę bolesnych ciosów z których wkrótce powstaną niewielkie zadrapania. Ze łzami w oczach i oburzeniem wybiegłam z domu. Otarłam łzy o sierść mojego psa po czym zabrałam sanki i mojego pupila na spacer. Cała trzęsłam się z zimna ale nie miałam zamiaru tam wracać i wysłuchiwać obraźliwych epitetów kierowanych w moją stronę. Kierowałam się na najbliższą górę. Gdy po paru minutach znajdowałam się już na samym szczycie, wskoczyłam na sanki i zaliczyłam parę razy tę samą górkę. Nagle zobaczyłam dwie postacie które biegły w moją stronę, jedna z nich zawołała. - wypierdalaj , to nasz teren. - nie miałam zamiaru ruszy się z miejsca, byłam tak wściekła że musiałam coś odpowiedzieć. - nie. - odpowiedziałam. Strach był słabszy od wściekłości jaka panowała w mojej duszy. Jego kolega podbiegł z butelką w dłoni i roztrzaskał mi ją o głowę. Straciłam przytomność. usłyszałam tylko słowa. - ej,spierdalamy.
|
|
 |
|
nie warto . nie warto . nie warto . nie warto . nie warto . nie warto . nie warto . nie warto . nie warto . nie warto . nie warto . nie warto . nie warto . nie warto . nie warto . nie warto . nie warto . nie warto . nie warto . nie warto . nie warto . nie warto . nie warto . nie warto . I TAK SIE W TO WPIERDOLE .
|
|
 |
|
14 luty - dobry dzień by sie najebać .
|
|
 |
|
Kiedyś, przechadzając się po mieście zauważyłam dziewczynę, była zupełnie szara, bez duszy. Moje oczy nie dostrzegały w niej zero entuzjazmu. Cała roztrzęsiona siedziała na krawężniku trzymając zdjęcie w dłoni. Podbiegłam nieśmiało pytając. - cześć , co tam oglądasz? - spojrzała na mnie zapłakanymi oczami po czym odpowiedziała. - Widzisz to ? - powiedziała duszącym głosem i wskazała palcem na fotografię. Na zdjęciu wyraźnie był pokazany mężczyzna. lekko uśmiechnięty, ale szczęśliwy. - To był cały mój świat. - po tych słowach opuściła fotografię. wiatr powiał ją dalej. zostawiając na autostradzie. - idę po mój świat. - krzykneła i wybiegła za nią. Nagle po mieście rozległ się pisk opon i trzask łamiących się kości.
|
|
 |
|
- Po czym poznać szlachtę? - dzisiaj ma ferie. ouououoo.
|
|
 |
|
Matka wie że ćpiesz jego zapach?
|
|
 |
|
po raz ostatni wypije za to, że jestem młoda, za to, że jestem piękna i może jeszcze za to że miłość to gówno.
|
|
 |
|
nie żyję chwilą bo jest za krótka.
|
|
|
|