 |
|
każdy próbował ją ogarnąć, a tylko jego słowa dawały jej uśmiech.
|
|
 |
|
bo są ludzie , którzy się zmieniają , odchodzą , przychodzą , ranią , pocieszają , śmieją się , płaczą , mają wyjebane i są też tacy , którzy wyjebane mieć nie umieją .
|
|
 |
|
bądź moim Tristanem, pieprzonym Romeem. a nawet Shrekiem. ale bądź.
|
|
 |
|
objął mnie i przez chwilę, która wydawała mi się wiecznością, odniosłam wrażenie, że mam wszystko.
|
|
 |
|
MASZ COŚ DO SCHIZOLKA♥♥ - TO MASZ COŚ DO MNIE KURWO.
|
|
 |
|
aśnawpierdalaam ;d / LANDRYYYNKAA
|
|
 |
|
ej wieśniaki ! w mieście jest NOWY SZERYF ! ;d
|
|
 |
|
Domówka u kumpeli. Stała ubrana w małą czarną z włosami opuszczonymi na jej opalone plecy. Wyszła na balkon i wciągnęła powietrze. Poczuła, jak ktoś łapie ją w talii. 'Nie przywitałaś się, Młoda.' Powiedział cicho w jej włosy. Odwróciła się wolno i uśmiechnęła słodko. 'Cześć.' Powiedziała czując, jak jej serce zaczyna bić jeszcze mocniej. Zaśmiał się szczerze. 'Co robisz?' Puścił ją i oparł się o barierkę. Znów mogła oddychać i spokojnie mówić. 'Stoję.' Spojrzeli na siebie, jak na parę idiotów. 'Mmm...no tak. Na to bym nie wpadł.' Uśmiechnął się i pstryknął ją w nos. Patrzyli na siebie dłuższą chwilę, aż w końcu jej bóstwo wyprostowało się i podeszło bliżej. Dotknął jej policzka chłodną dłonią i nachylił się tak, że wystarczył jeden ruch do pocałunku. Odwróciła się nagle, ale on trzymał ją mocno za rękę. Znów zbliżył usta do jej ucha. 'Nie uciekaj. Nie uciekaj mi.' Spojrzała mu w oczy. 'Dlaczego?' Zapytała cicho. Mruknął jej do ucha ciche 'Bo nie lubię, gdy jesteś daleko.'
|
|
 |
|
zauważ, że teraz to ty zacząłeś nalegać, żebym do ciebie wróciła, a ja cię olewam - role się odwróciły, jak miło.
|
|
 |
|
- Mój mąż znów przytył i waży 97 kg. - Bez jaj ! - Bez jaj waży 72 kg.
|
|
|
|