 |
|
siadam do komputera na gadu-gadu, gadam to z tym, to z owym, wszyscy się garną do siebie jak muchy do miodu, gromada samotników, która umie okazywać uczucia tylko wirtualnie.
|
|
 |
|
ej, serce! masz się mnie słuchać. temu panu już podziękujemy.
|
|
 |
|
Przyglądam Ci się, analizując każdy fragment Twojego ciała. Chcę zapamiętać jak najwięcej szczegółów, a mimo to wiem, że będę tego żałować. Podczas bezsennych nocy przypomnę sobie Twoje włosy, uśmiech, sposób poruszania się. Będę widzieć przed oczyma wszystkie te sytuacje, które nigdy się nie wydarzą. To w przyszłości sprawi, że zacznę kojarzyć Cię jedynie z bólem i nocami bez minuty snu.
|
|
 |
|
Nie idź tak szybko, bo nie nadążam. Teraz nie idź tak wolno, bo Cię nie widzę. Po prostu idź obok mnie i bądź moim prawdziwym przyjacielem. ♥
|
|
 |
|
Uodpornienie na 'dasz radę'. Alergia na 'będzie dobrze'. Wstręt do 'wszystko się ułoży'. A wersja na 'nie martw się'.
|
|
 |
|
i nagle wylewa się. potok niepotrzebnych uczuć.
|
|
 |
|
najbardziej nie lubię momentów, kiedy zaczynam doceniać człowieka, którego straciłam. kiedy rozumiem ile dla mnie znaczył, a jedyne co mi pozostało to żyć ze świadomością, że nie mam szans na jego odzyskanie
|
|
 |
|
wszystko powraca.. On, jego uśmiech, jego spojrzenie.. i znowu kocham tego kretyna !
|
|
 |
|
przefarbuję włosy na spalony blond , do stanika wepchnę dwie paczki waty , nałożę dwa kg tapety - nie tylko na twarz , zrobię sobie dziesięciocentymetrowe tipsy i jeszcze tylko wyjmę sobie część mózgu . teraz mnie na pewno pokochasz
|
|
 |
|
Muszę przyznać że mam poczucie humoru i bardzo lubię się śmiać . Zazwyczaj z innych . | dzyndzelek
|
|
 |
|
Dzieli nas odległość , ale rytm serca i głos duszy nigdy nie zboczą z drogi . | dzyndzelek
|
|
 |
|
Czasami rano wstaję z łóżka pełna życia, podekscytowana, radosna, a czasami nie chce mi się wstawać... Czasami zaraz po przebudzeniu spędzam dwie godziny przed lustrem i pięć w łazience, a czasami spojrzę tylko raz, sprawdzając,czy jestem czysta. Czasami cały wieczór szykuję ubrania dopasowując te lepsze do najlepszych, a czasami wkładam to, co pierwsze nawinie mi się pod rękę. Czasami... A wiesz od czego to zależy? Od tego, czy Cię akurat w danym dniu mam zobaczyć.
|
|
|
|