 |
Mnie o uczuciach trzeba zapewniać, utwierdzać, dowartościowywać. Bo ja wątpię, nie wierzę, uciekam. Taką niepewną osobą jestem.
|
|
 |
Musisz się wypłakać. Czasem to najlepsze lekarstwo.
|
|
 |
|
-Twój świat byłby łatwiejszy gdyby mnie nie było. -To prawda. Ale bez Ciebie to nie byłby mój świat.
|
|
 |
i byłoby tak zupełnie inaczej, tak całkiem lepiej, tak gdybyś był.. a nie tylko bywał. //bereszczaneczka
|
|
 |
Cisza pomiędzy dwojgiem ludzi to najgorsza relacja jaką mógł stworzyć człowiek. To taka forma czekania, w której nie wiesz czy oczekujesz, czegoś lub nawet kogoś, czy też karmisz się jedynie złudną nadzieją. To czas, kiedy nie możesz zrobić już nic więcej.. możesz jedynie trwać. //bereszczaneczka
|
|
 |
Ta silna i pewna siebie dziewczyna wróciła do domu. Usiadła na łóżku i zalała się łzami. Schowała twarz w dłoniach i to tylko dlatego, że ten koleś z autobusu pisał na telefonie w bardzo podobny sposób jak On. Każdego dnia ktoś lub coś przypominało jej o tym chłopaku, którego odejście zabiło w niej wszelkie miłe uczucia i dobre emocje. Minęło już tyle czasu, a ona wciąż bezskutecznie próbuje zapomnieć.. //bereszczaneczka
|
|
 |
http://niecalkiemludzka.blogspot.com/2015/01/chyba-po-prostu-napisze-ksiazke.html
|
|
 |
Mam trochę lat i pusto w głowie. Kilka ciekawych pomysłów, których nigdy nie zrealizuję. W pamięci tylko te ważne pyski, na półce pudełko z ogromną ilością zdjęć na których twarze są jeszcze uśmiechnięte. Telefon, a w nim coraz więcej numerów ale z upływem czasu coraz mniej tych naprawdę ważnych które znam na pamięć. Kilka błędów których już nigdy nie naprawię. Znajomych których nie chce znać i tych za których bym dał rękę uciąć. Uśmiech na twarzy gdy słyszę ten second warning, a w sercu kilka osób które na zawsze odeszło. Przyjaciół w których zwątpiłem, których zawiodłem ale też takich co mnie zawiedli.
|
|
 |
wciąż słyszę Twój szept za drzwiami, odgłos stawianych kroków za ścianą. jesteś tam, widzę Cię, stoisz kilka metrów dalej. uśmiechasz się, robisz to tak cudownie. z oddali widzę w Twoich oczach siebie, nasze wspólne wspomnienia, które powodowały przypływ endorfin we krwi. zamykam oczy, czuje Twój oddech na mojej szyi, czuje Twoją dłoń na moim biodrze. odnalazłam spokój, Twój dotyk zniwelował tęsknotę.. otwieram oczy, Twój obraz się rozpłynął. gdzie jesteś? przyjdź proszę, czekam. cisza zabija, daj mi znak.. znów byłeś tylko w mojej wyobraźni, kiedy naprawdę staniesz tuż obok? /rjj
|
|
 |
Można milczeć i milczeniem ranić kogoś.
|
|
 |
Potrzebuje twego głosu by wziąć się w garść.
|
|
|
|